15 sierpnia 2017 roku sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku wydał oświadczenie. Napisał w nim, że: „w „Wiadomościach” TVP 1 w dniu 14 sierpnia 2017 r. została podana nieprawdziwa informacja o tym, że nie złożyłem wymaganego od sędziów oświadczenia majątkowego w 2017 r.”

Dalej sędzia przekonywał, że wszystkie formalności zostały przez niego wypełnione. Dodatkowo radził redakcji „Wiadomości”, że „jeśli koniecznie muszą zamieszczać kłamstwa” to powinni podawać rzeczy „trudniejsze do zweryfikowania”.

Na oświadczenie Biernata zareagowała opozycja totalna. Przystąpiła do ataku na Telewizję Polską. Wśród najbardziej oburzonych poseł PO Borys Budka.

„Banda kłamców spod znaku #TVPiS. Nowy szef @WiadomosciTVP @OlechowskiJarek chciał przebić dno wyznaczone przez poprzedniczkę. Dał radę…” – napisał na Twitterze zamieszczając oświadczenie sędziego TK w stanie spoczynku.

Cała narracja wzięła w łeb, gdy okazało się, że to redaktorzy „Wiadomości” dochowali staranności, a Stanisław Biernat, jak i zaciekle broniący go Borys Budka – radca prawny – nie znają prawa.

Gdyby doczytali przepisy, dowiedzieliby się, że Biernat kończąc kadencję wiceprezesa TK 26 czerwca 2017 r. powinien złożyć oświadczenie majątkowe. Tego nie zrobił.

I tak pojawiło się kolejne oświadczenie Stanisława Biernata. Pisze w nim, że „dopiero teraz się zorientował, że chodzi o oświadczenie majątkowe, które powinien złożyć na koniec kadencji”. Jak zaznacza nie dopełnił tego „w skutek przeoczenia”.

I teraz ciekawe.

„Proszę zatem uznać mój wczorajszy e-mail za niebyły”.

Jakieś „przepraszam”? Nie, nic z tych rzeczy.

 

Poseł Borys Budka w odpowiedzi na to oświadczenie… skasował tweeta.

Zapomniał zapewne, że w internecie nic nie ginie.

 

 

Nikt nie ma wątpliwości co powinien zrobić poseł na Sejm RP.