„Gazeta Wyborcza” dołuje od jakiegoś czasu. Dłuższego czasu. Ostatnio pisaliśmy, że „GW” w pierwszych sześciu miesiącach 2017 roku odnotowała najwyższe spadki. Problemy gazety kierowanej przez Adama Michnika od dawna nie są żadną tajemnicą.

Flagowy okręt Agory miesiąc w miesiąc zalicza ogromne spadki w sprzedaży. Kolejna siedziba lokalnego dodatku "GW" może pójść pod młotek. Decydują się także na coraz dziwniejsze promocje, jak ostatnia z producentem pewnego napoju.

Dominika Wielowieyska postanowiła zabrać głos w sprawie.

„Fani PiS, odnosząc się do moich uwag o TVP, zamartwiają się o los Agory, sekowanej przez władzę. Niepotrzebnie” – napisała na Twitterze.

Raport – linkowany przez dziennikarkę „GW” przeczytał Krzysztof Stanowski.

W nim m. in:

„Łączne przychody segmentu Prasa (…) były niższe niż rok wcześniej”;

„całkowite przychody segmentu Druk zmniejszyły się (…), głównie ze względu na niższy wolumen zamówień na usługi druku”;

„w 2. kw. 2017 r. przychody całkowite,8 segmentu Internet zmniejszyły się o 5,7% (…). Na spadek (…) wpłynęły głównie niższe przychody ze sprzedaży reklam w serwisach Gazeta.pl”;

„przychody segmentu Radio w drugim kwartale 2017 r. były niższe o 5,7%”;

przychody segmentu Film i Książka wzrosły o 11,6% (…). To głównie efekt dynamicznie rosnącej frekwencji w kinach, która w połączeniu z wyższą średnią ceną biletów przełożyła się na zdecydowanie wyższe przychody ze sprzedaży biletów i z działalności barowej”.

Stanowski w odniesieniu do wyników finansowych stwierdził, że „lepiej dla firmy by było, gdyby Wielowieyska zajęła sprzedażą popcornu w kinach Helios”.

A wystarczyło tylko dokładnie przeczytać raport…

Internauci mieli używanie: