Hejter dostał bolesną nauczkę. Za skrajnie obraźliwy wpis o Kai Godek

Kaja Godek / Patryk Luboń/Gazeta Polska

  

Internetowy hejter – po interwencji prawników Instytutu Ordo Iuris – przeprosił obrońcę życia Kaję Godek za obraźliwe komentarze pod jej adresem. Przekazał również pieniądze na cel społeczny i zgodził się na upublicznienie swoich danych.

W kilka dni po odrzuceniu obywatelskiego projektu „Stop Aborcji”, anonimowy internauta – podpisujący się „MIRO” – skrajnie obraźliwie skomentował na jednym z portali informacyjnych wpis dotyczący Kai Godek, obrońcy życia i prezesa Fundacji Życie i Rodzina.

Reprezentujący Kaję Godek prawnicy z Instytutu Ordo Iuris skierowali przeciwko anonimowemu autorowi wpisu prywatny akt oskarżenia, zarzucając mu znieważenie za pośrednictwem środków masowej komunikacji, tj. czyn z art. 216 § 2 Kodeksu karnego. Zidentyfikowanym przez policję sprawcą okazał się być mieszkaniec Gdyni, Adam Baniewicz. Po wręczeniu oskarżonemu odpisu prywatnego aktu oskarżenia oraz wyznaczeniu terminu rozprawy karnej strony doszły do porozumienia. Adam Baniewicz przeprosił Kaję Godek, kierując do niej następujące pisemne oświadczenie:

Autor hejterskiego wpisu wpłacił również dwa tysiące złotych na rzecz Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Broniszewicach. W związku z pojednaniem stron, pełnomocnik Kai Godek złoży wniosek o wycofanie prywatnego aktu oskarżenia przeciwko sprawcy.

Właściwe stosowanie obowiązującego prawa pozwala na stosowną reakcję prawną na skrajne zachowania internetowych hejterów, żyjących w złudzeniu swojej anonimowości 
– skomentował sprawę mec. Jerzy Kwaśniewski, jeden z reprezentujących Godek prawników. 

Mam nadzieję, że to postępowanie przyczyni się także do zahamowania narastającej agresji radykalnych grup dopuszczających się w ostatnich miesiącach rosnącej liczby przestępstw na szkodę rzeczników należytej realizacji konstytucyjnego wzorca niezbywalnego i nienaruszalnego prawa do ochrony życia ludzkiego 
– dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: ordoiuris.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Izraelski historyk bierze stronę Polaków. „Stosunek do Polski graniczy z histeryczną obsesją”

zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

„Izraelczycy domagają się, by Polska przyznała, że kolaborowała z Nazistami podczas mordowania Żydów. To się nigdy nie stanie, ponieważ to nie jest prawda” - pisze dla internetowego wydania "Haaretz" historyk Daniel Blatman. W niezwykl mocnych słowach odniósł się do słów Israela Katza - szefa MSZ Izraela. „Czy naprawdę spodziewał się, że splunie w twarz dumnego narodu, a oni uznają to za słodkie perfumy?” - pyta historyk retorycznie.

Nie milkną echa skandalicznej wypowiedzi p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Katza, który w jednym z wywiadów stwierdził, że "Polacy antysemityzm wyssali z mlekiem matki". Na szczęście coraz więcej pojawia się głosów negujących tego typu wypowiedzi. Wśród nich są głosy nawet izraelskiej prasy. Historyk Daniel Blatman napisał na ten temat szeroką opinię dla internetowego wydania "Haaretz".

[polecam:https://niezalezna.pl/259980-mocne-slowa-premiera-morawieckiego-w-izraelskiej-gazecie-o-katzu-to-nic-innego-jak-rasizm]

„O czym myślał nasz sprytny nowy minister spraw zagranicznych? Czy naprawdę spodziewał się, że splunie w twarz dumnego narodu, a oni uznają to za słodkie perfumy?”

- pyta historyk.

„Odpowiedź polskiego premiera Mateusza Morawieckiego pokazuje, że jeśli chodzi o polską narrację w sprawie Holokaustu, to jego kraj nie zamierza odpuszczać cynicznym izraelskim politykom, którzy szukają politycznych punktów kosztem polskiej pamięci narodowej”

- czytamy dalej na haaretz.com

Jak dodaje Blatman izraelscy historycy, „wraz z samozwańczymi ekspertami w dziedzinie historii polskiego Holokaustu, mówią nam w kółko, że polski rząd jest ekstremistycznym nacjonalistycznym rządem, który przepisuje historię i blokuje krytyczne badania nad rolą Polaków w żydowskim ludobójstwie podczas Holokaustu”.

[polecam:https://niezalezna.pl/259633-rzad-netanjahu-i-katz-musza-przeprosic-polske-mocne-slowa-autora-najwiekszego-izraelskiego-dziennika]

„Problem polega na tym, że w Izraelu stosunek do Polski graniczy z histeryczną obsesją. I to w połączeniu z niewiarygodną ignorancją”

- zaznacza autor artykułu.

I dodaje, że w izraelskich szkołach o historii polskich Żydów nie mówi się praktycznie wcale, a już w ogóle o Polskiej historii.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: haaretz.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl