Kszczot: Mogło być złoto, spóźniłem finisz

/ Kastom/ creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

  

- Zrobiłem coś wielkiego, ale spóźniłem finisz, mogłem mieć złoto - powiedział po finale biegu na 800 metrów Adam Kszczot. Polak sięgnął po srebrny medal.

- Początek biegu był szalony. A to daje zawsze bardzo dużo do myślenia. Pojawiają się sprzeczne myśli. Przyspieszać czy zachować trochę sił na finisz? Te pytania pojawiają się ciągle, a decyzję trzeba bardzo szybko podjąć - opowiada o biegu. Kszczot rozważał taktykę na finał i - w porozumieniu z trenerem Zbigniewem Królem - udało mu się wybrać najlepszą.

Zawsze jednak można coś poprawić. - Żałuję, że nie trzymałem się bliżej czołówki. Na 200 m do mety za bardzo mi uciekli. Grupa się rozerwała, a ja tego nie zauważyłem. Nie zdążyłem tego skontrować. Wtedy prawdopodobnie bym powalczył o złoty medal - analizował Polak.

- Jestem dwukrotnym medalistą na 800 m. Niewielu ludzi może coś takiego powiedzieć. Najczęściej ten pierwszy jest też ich ostatnim, ale nie w moim przypadku. To piękne uczucie - dodał po chwili, zastanawiając się, czego zabrakło mu do złota. - Może trochę finezji? Było za dużo wyrachowania w tym biegu. Wiedziałem, co robię. Wiedziałem, że będzie ścinać z nóg rywali, bo w takim tempie nie można przebiec 800 m. Nie zauważyłem tylko, że Pierre-Ambroise Bosse się mniej przepychał w całej grupie i lepiej się odnalazł. Nie doceniłem go. Na 150 metrów przed metą zacząłem się rozpędzać i był taki moment, kiedy wyszedłem na zewnętrzną, depnąłem i leciałem jak szalony - powiedział.

Kszczot uzyskał najlepszy swój czas tego sezonu - 1.44,95, ale jest przekonany, że stać go na to, by z tego wyniku trochę urwać. Poza nim na MŚ w Londynie medali zdobyli: Piotr Lisek w skoku o tyczce (srebro), Anita Włodarczyk w rzucie młotem (złoto) i w tej samej konkurencji Malwina Kopron (brąz).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl/ PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kidawa-Błońska nie pomogła opozycji. Polacy wybierają Prawo i Sprawiedliwość. A KO daleko w tyle

Grzegorz Schetyna, Małgorzata Kidawa-Błońska / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

PiS idzie po zwycięstwo, a opozycja znów dołuje. 45 proc. ankietowanych zadeklarowało poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych w sondażu Instytutu Pollster dla "Super Expressu". Na Koalicję Obywatelską zagłosowałoby 26 proc. badanych, na ugrupowania lewicowe - 14 proc., na PSL-Koalicję Polską - 8 proc., a na Konfederację - 5 proc.

Jak wskazano w dzienniku, tyle samo PiS odnotowało w badaniu z początku miesiąca. "Natomiast opozycja niezmiennie zostaje daleko w tyle" - dodano.

Grzegorz Schetyna zdecydował się pewien ruch. „Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska jest kandydatką Koalicji Obywatelskiej na premiera” – ogłosił na początku września.

Jak się okazuje, Polacy nie „kupili” „nowej twarzy”, która ma ciągnąć Koalicję Obywatelską do zwycięstwa w wyborach.

Plan wystawienia Kidawy-Błońskiej jako kandydatki na premiera runął. Według sondażu Pollster dla „SE” na PiS zagłosować chce 45 proc. ankietowanych, na KO – 26 proc., na Lewicę – 14 proc. PSL -Koalicja Polska – uzyskałaby 8 proc., a Konfederacja – 5 proc. Na inny komitet głosować chce 2 proc.

Sondaż dla "SE" Pollster zrealizował 12-13 września na próbie 1059 dorosłych Polaków.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, se.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl