Sympatyzujący z KOD portal OKO.press zlecił sondaż. Takich wyników się nie spodziewali

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

„PiS z 40 proc. najsilniejszy od wyborów. Opozycja najsłabsza. Zamach na sądy nie zaszkodził władzy ” - tak żali się już w tytule sympatyzujący z KOD i totalną opozycją serwis OKO.press informując o wynikach najnowszego sondażu. Co ciekawe sondażu przygotowanego przez IPSOS właśnie dla OKO.press. Takich wyników chyba nikt się tam jednak nie spodziewał.

Całą redakcję serwisu zamawiającego sondaż, jego wyniki musiały wprawić w niemałe osłupienie, bowiem Prawo i Sprawiedliwość bezdyskusyjnie deklasuje w nim wszystkie pozostałe formacje polityczne. Omawiając wyniki sondażu Piotr Pacewicz przyznaje nawet, że „Jeszcze nigdy od wyborów 2015 PiS nie miał w sondażach OKO.press takiego poparcia - 40 proc.”.

Wyniki sondażu będą teraz pewnie spędzać sen z powiek politykom totalnej opozycji. Okazuje się bowiem, że poparcie dla PiS plasuje się na wysokim poziomie – 40 proc. Respondentów. Z kolei druga w zestawieniu Platforma Obywatelska może się cieszyć poparciem jedynie 21 proc. ankietowanych.  Na trzecim miejscu jest Kukiz'15 z poparciem na poziomie 11 proc. ankietowanych, a listę partii, które przekroczyłyby 5-procentowy próg wyborczy zamyka Nowoczesna z poparciem zaledwie 6 proc. respondentów.

Pozostałe ugrupowania, zgodnie z wynikami sondażu IPSOS dla OKO.press przeprowadzonego 2-4 sierpnia 2017, metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1000 osób, nie przekroczyłyby progu wyborczego. PSL mógłby liczyć na poparcie 4,7 proc. Ankietowanych, SLD – 4,2 proc. poparcia, Wolność Janusza Korwin-Mikkego na 2,6 proc., a Razem na 2,4 proc.

Porównanie sześciu ostatnich sondaży przygotowywanych na zlecenie OKO.press jednoznacznie wskazuje, że od marca 2017 Prawo i Sprawiedliwość odnotowuje nieustannie wzrost poparcia.

Sondaż musiał wywołać w szeregach totalnej opozycji niemałe poruszenie. Wyniki badania opinii publicznej sugestywnie skomentował na łamach OKO.press Piotr Pacewicz:

„Wydawało się, że po wielkiej fali protestów w obronie niezależności sądów i prezydenckich wetach do dwóch z trzech ustaw sądowniczych, popularność partii rządzącej spadnie. Sondaż IPSOS dla OKO.press (2-4 sierpnia) pokazuje jednak, że pozycja PiS jako samodzielnego lidera rankingów się umacnia. Pierwszy raz w sondażach IPSOS dla OKO.press partia Kaczyńskiego dotknęła liczby 40 proc., czyli przekroczyła wynik wyborczy z października 2015, który wynosił 37,6 proc.
 Ani PO (21 proc.) ani Nowoczesna (6 proc.) nie zyskały na protestach, a PO wręcz straciła 3 pkt. proc. od czerwca. Według naszego sondażu do Sejmu dostałby się jeszcze tylko Kukiz ’15 ze stabilnym poparciem 11 proc. Na granicy progu tradycyjnie balansuje PSL (4,7 proc.), dalej są SLD (4,2 proc.), Wolność (2,6 proc.) i Razem 2,4 proc.” - czytamy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, OKO.press

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy kłócą się z USA ws. Nord Stream 2. „Nikt nam nie przeszkodzi”

/ fdecomite CC BY 2.0

  

Niemiecki socjaldemokratyczny minister spraw zagranicznych Heiko Maas oświadczył dziś, że nawet ewentualne sankcje USA nie wstrzymają zbudowania gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku.

- Nikt nie przeszkodzi - powiedział Maas uczestnicząc w politycznym forum dyskusyjnym agencji dpa. Karne posunięcia Stanów Zjednoczonych mogą wprawdzie skłonić niektórych udziałowców tego przedsięwzięcia, w tym koncerny niemieckie, do wycofania się, ale nie doprowadzą do fiaska całego projektu - zaznaczył. Dodał, że wtedy Rosja urzeczywistniłaby go sama i nie miałoby się już wtedy żadnego wpływu na kontynuowanie tranzytu gazu przez Ukrainę.

Jak wskazał Maas, negocjacje w sprawie ukraińskiego tranzytu prowadzone są obecnie z udziałem Unii Europejskiej. - Wszystko to obróciłoby się wniwecz, gdyby wprowadzono sankcje, a ten gazociąg zostałby potem zbudowany przez samych Rosjan - podkreślił szef niemieckiej dyplomacji.

Rzecznik ambasady USA w Berlinie potwierdził w niedzielę, że ambasador Richard Grenell wysłał do realizujących projekt gazociągu Nord Stream 2 zachodnich koncernów list z zapowiedzią objęcia ich amerykańskimi sankcjami, jeśli nie wycofają się z tego przedsięwzięcia.

- List przypomina, że jakakolwiek firma współpracująca z rosyjskim sektorem energetycznych rurociągów eksportowych naraża się na sankcje USA z tytułu CAATSA (Ustawy o Przeciwdziałaniu Przeciwnikom Ameryki poprzez Sankcje) - oświadczył rzecznik, dodając, że budowie drugiego bałtyckiego gazociągu z Rosji do Niemiec sprzeciwiają się także inne państwa europejskie.

Odnosząc się do listu, Maas powiedział dziś, że nie jest jego zadaniem mówienie ambasadorom o tym, co im wolno, niemniej „o tym, czy (taki) sposób eksponowania siebie leży w interesie Stanów Zjednoczonych, muszą zdecydować już same Stany Zjednoczone”.

Formalnie jedynym udziałowcem spółki odpowiedzialnej za projekt Nord Stream 2 jest rosyjski Gazprom, ale podpisała ona umowy o finansowaniu tego przedsięwzięcia przez niemieckie koncerny Wintershall i Uniper oraz holendersko-brytyjski Shell, francuski Engie (dawniej GDF Suez) i austriacki OMV. Wszystkie te firmy energetyczne byłyby odbiorcami dostarczanego nowym gazociągiem surowca.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl