Nie tylko o Schetynie i zegarku Nowaka - STENOGRAM rozmowy Sikorskiego i Krawca

TVP INFO(screenschoot)

  

Publikujemy zapis rozmowy byłego szefa MSZ Radosława Sikorskiego i byłego prezesa Orlenu Jacka Krawca. Ich spotkanie odbyło się słynnej już restauracji „Sowa i przyjaciele” pod koniec lutego 2014 r.

JACEK KRAWIEC: Co myślisz o tych komentarzach prasowych, że Platforma Obywatelska zyskałaby, gdyby Donald w tym roku ustąpił i kto inny został premierem? 

RADOSŁAW SIKORSKI: Nie sądzę. 

JACEK KRAWIEC: Ale czy by zyskała, czy nie sądzisz, żeby ustąpił?

RADOSŁAW SIKORSKI: Nie sądzę, żeby zyskała i na pewno nie ustąpi. On mówi bardzo jasnym przekazem: jak ktoś chce mnie zastąpić, nie ma problemu. Musi mnie obalić. Musi mi rzucić rękawicę i wygrać. 

JACEK KRAWIEC: Dokładnie. 

RADOSŁAW SIKORSKI: A nie jak Grzesiu, boczkiem, boczkiem i bez... a jak przychodzi co do czego, to tchórzy. Znaczy Grzesiu olbrzymi błąd popełnił. Trzeba było być realną alternatywą. Wiadomo, tym razem by przegrał, ale miałby już taką pozycję, że następnym razem miałby szansę. 

JACEK KRAWIEC: A tak, jest w dup** 



RADOSŁAW SIKORSKI: Wiesz, ja na miejscu Grzesia bym zagrał, że kandyduję. Grzesiu by dostał – moim zdaniem – do 40 procent, 35, 40 i to by mu dało immunitet na bycie ofiarą czystki, bo wtedy wiesz rywalowi nie wypada... i czekasz, aż się Donald wypierd*** Jak przegra wybory, no to wtedy wbijasz nóż w plecy, nie? 

JACEK KRAWIEC: No tak, 35-40 to bardzo silna opozycja, nie ma... 

RADOSŁAW SIKORSKI: Trzydzieści miałby murowane, murowane. To ja dostałem 30 w prawyborach, mimo że wiesz, byłem wtedy obcym ciałem w Platformie. 
(...) 
JACEK KRAWIEC: Grzesiu niecierpliwie, nie? 

RADOSŁAW SIKORSKI: Delfiny mają w Polsce krótkie życie. 

JACEK KRAWIEC: A jak jego świta? Się rozpierzchła, czy nadal tam popijają? 

RADOSŁAW SIKORSKI: Ja ciągle czytałem w gazetach, wiesz, „wielka frakcja Schetyny”... 

JACEK KRAWIEC: A tam trzech kur** [śmiech]. 

JACEK KRAWIEC: Rozegrał to w najgorszy możliwy sposób. Nie zmienia faktu, że tam mądry jakoś... 



RADOSŁAW SIKORSKI: A ja go, kurna, lubię. 

JACEK KRAWIEC: Ja też go lubię no. 

RADOSŁAW SIKORSKI: Tylko nie wiem, czy byłby dobrym premierem. 

JACEK KRAWIEC: Nie byłby. 

RADOSŁAW SIKORSKI: Bo ja nie potrafię sobie przypomnieć czegokolwiek, co kiedykolwiek powiedział. Jakie są jego poglądy na jakikolwiek temat? Wiesz? Nie wiesz. 

JACEK KRAWIEC: Szef kancelarii. 

RADOSŁAW SIKORSKI: Znaczy to jest zawsze pływanie, takie wybieranie jakiegoś stanowiska pośrodku. 

JACEK KRAWIEC: Taki typ „szef kancelarii”, ale to nie jest przywódca który, by...

RADOSŁAW SIKORSKI: Zero kreatywności. Każdy z nas powinien sobie zdawać sprawę do czego nadaje, a do czego się nie nadaje. Idealny Numer Dwa. Właśnie do…

JACEK KRAWIEC: Nieumiejętność przemawiania. 

RADOSŁAW SIKORSKI: Knajacka taka… Taki knajacki styl trochę. To jest za mało na premiera. On nie czaruje ludzi. Donald ma ten czar, ma ten teflon, ma ten koci zmysł, ma te antenki czułe społeczne. Grzegorz niczego z tego nie ma. 

JACEK KRAWIEC: Dokładnie. Ale uwierzył w pewnym momencie i potem jak się uwierzy – ciężko jest sobie dać wytłumaczyć. Nie miał kto wytłumaczyć… To też jest kwestia jakości ludzi, których masz koło ciebie. Halicki ku**a, ten Grupiński… Grupiński jest niegłupi, ale Halicki no to jest mój sąsiad, mieszka wieś obok. To jest ku**a debil no. 



RADOSŁAW SIKORSKI: Grzesiu wziął komisję spraw zagranicznych. Ciekawy wybór. Mam nadzieję, że nie jest prawdą, że było to motywowane tylko tym, że ma osobne biuro w osobnym budynku. Jak wszyscy wiedzą, że jesteś takim no trochę żulikiem z lwowskich… no to bycie następcą Geremka właśnie daje ci szansę pokazania: a właśnie, że nie. Ja potrafię skomentować expose, ja potrafię się spotkać z moimi odpowiednikami z innych krajów, ja mam swoje zdanie którego ambasadora akceptuję, którego nie. On zrobił nic z tych rzeczy. W ogóle nie zaistniał w tej funkcji. (…) Ma to w du**e. (…) Tak naprawdę chodziło tylko o ten gabinet. I to był błąd, bo wiesz – premier w Polsce jest nie aż tak jak prezydent, ale też reprezentantem wobec zagranicy. To była dla niego szansa, że… Dla mnie bardzo wygodnie, bo nie przeszkadzał. Wiesz, jak Geremek był szefem komisji spraw zagranicznych, to kolejni ministrowie uzgadniali z nim politykę krajową. To był ktoś. 

JACEK KRAWIEC: No tak, ale to inny kaliber panie ministrze.

RADOSŁAW SIKORSKI: Reszta to taka ogólna atmosfera. 

JACEK KRAWIEC: Tak, tak, tak 

RADOSŁAW SIKORSKI: Jak masz za dużo złodziei czy jakiś innych ch***w, no to wtedy masz problem.

JACEK KRAWIEC: No ale na tym polu to też jesteśmy k***a... Już nie mówię o takich miejscach jak Ukraina, ale chociażby k***a Czechy. Jaka tam jest korupcja. To jest masakra, zupełnie inny świat. 

RADOSŁAW SIKORSKI: Też mi się wydaje… 

JACEK KRAWIEC: My naprawdę k***a jesteśmy w tej chwili przezroczyści. Jak spojrzysz na standardy europejskie… 

RADOSŁAW SIKORSKI: Nowak przez głupi zegarek wyleciał przecież 

JACEK KRAWIEC: Trochę na własne życzenie, ale wiesz… 

RADOSŁAW SIKORSKI: Fatalnie to rozegrał. 

JACEK KRAWIEC: Najgorzej jak mógł. 

RADOSŁAW SIKORSKI: Fatalnie… 

JACEK KRAWIEC: Te wpisy na Twitterze, coś tam… raz że mu ktoś kupił, że żona... 

RADOSŁAW SIKORSKI: Trzeba było jak „Super Express” się do niego przyczepił, to trzeba było iść i wpisać… 

JACEK KRAWIEC: No ale oczywiście. Tego nie rozumiem dlaczego on tego nie wpisał. No… właśnie…

RADOSŁAW SIKORSKI: Musiał być jakoś bardzo mocno zmotywowany, żeby tego nie wpisać. Wiesz, jego historia się nie trzyma kupy w żadnym aspekcie. Jak żona chce ci kupić zegarek, to idzie i ci kupuje zegarek. A nie bierze gotówkę od biznesmena, który ci kupuje zegarek. Czyli kto ci kupił zegarek? Tak naprawdę biznesmen ci kupił zegarek. I dlatego była taka mocna motywacja, żeby tego nie wpisać. 



JACEK KRAWIEC: I ten który… (niezrozumiałe)

RADOSŁAW SIKORSKI: To zaczyna być wszystko… 

JACEK KRAWIEC: Natomiast trochę się czuję w tej sprawie winny, bo k***a mało kto wie, że jemu się spodobał ten zegarek. 

RADOSŁAW SIKORSKI: Poważnie? 

JACEK KRAWIEC: Tak. To jest złoty zegarek, na który go nie było stać… 

RADOSŁAW SIKORSKI: Pokaż… 

JACEK KRAWIEC: … sobie kupił taki sam, tylko że ze stali. 

RADOSŁAW SIKORSKI: Pokaż… Ładny 

JACEK KRAWIEC: On nie wpisał identycznego zegarka, jeżeli chodzi o design, tylko że zamiast złota – ze stali. 

RADOSŁAW SIKORSKI: Yhm… 

JACEK KRAWIEC: A nabył go, czy mu nabyto, czy ch*j wie co, dlatego, że jemu się spodobał tak k***a, że chciał go mieć. RADOSŁAW SIKORSKI: To ile ty dałeś?

JACEK KRAWIEC: Czekaj niech se przypomnę, bo… żebym cię nie… myślę, że… były specjalne ceny na te zegarki. Mam takiego tam znajomego… 

RADOSŁAW SIKORSKI: Aha. Okazyjnie, tak? JACEK KRAWIEC: … więc dałem za niego z 10 tysięcy euro. 

RADOSŁAW SIKORSKI: To jak za darmo…

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl