„Grzesiu, boczkiem, boczkiem, a jak przychodzi co do czego, to tchórzy.(…)" - tak o Grzegorzu Schetynie mówił Radosław Sikorski podczas rozmowy z Krzysztofem Krawcem - nagranie ujawnił dzisiaj rano portal tvp.info

W trakcie rozmowy przed trzema latami w restauracji Sowa i Przyjaciele była też mowa o głośnej sprawie zegarka Sławomira Nowaka, którego polityk PO nie wpisał do oświadczenia majątkowego.

Wymiana zdań pomiędzy Sikorskim i Krawcem szokuje.

– Fatalnie to rozegrał – ubolewa Sikorski. – Najgorzej jak mógł. Te wpisy na Twitterze, coś tam… raz że mu ktoś kupił, że żona... Tego nie rozumiem, dlaczego on tego nie wpisał? – zastanawia się Krawiec.

Radosław Sikorski wyjaśnia: „Musiał być jakoś bardzo mocno zmotywowany, żeby tego nie wpisać. Wiesz, jego historia się nie trzyma kupy w żadnym aspekcie. Jak żona chce ci kupić zegarek, to idzie i ci kupuje zegarek. A nie bierze gotówkę od biznesmena, który ci kupuje zegarek. Czyli kto ci kupił zegarek? Tak naprawdę biznesmen ci kupił zegarek. I dlatego była taka mocna motywacja, żeby tego nie wpisać”.

Jest jeszcze akcent pokazuje w jakim świecie żyli politycy Platformy.

W pewnej chwili Sikorski prosi Krawca, aby pokazał mu swój zegarek i chwali, że „ładny”.

– To ile ty dałeś? – pyta kolegi. – Były specjalne ceny na te zegarki. Mam takiego tam znajomego, więc dałem za niego z 10 tysięcy euro – chwali się Krawiec. – To jak za darmo – odpowiada Radosław Sikorski.