Niech pani spróbuje seksu

- takie słowa Owsiak miał skierować podczas Przystanku Woodstock do posłanki PiS Krystyny Pawłowicz.

Poczuje pani motyle w brzuchu, poczuje pani rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiat we włosach, a przez to w głowie też się może poukładać

- dodał.

Czytaj więcej: Owsiak publicznie ze sceny wygadywał takie rzeczy. W sieci zawrzało

Słowa te miały paść w trakcie przerwy pomiędzy spotkaniami w woodstockowej Akademii Sztuk Przepięknych. Owsiak odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Pawłowicz, która w 2014 r. stwierdziła, że na Woodstocku "dochodzi do szczucia na Kościół" i promuje się wartości satanistyczne.

W związku ze skandaliczną wypowiedzią Jerzego Owsiaka na temat posłanki Krystyny Pawłowicz informuję, że podejmiemy kroki prawne chroniące dobre imię naszej koleżanki

- zapowiedziała rzeczniczka PiS.

Nie ma zgody, by tolerować chamskie wypowiedzi J.Owsiaka i pozwalać na zezwierzęcenie obyczajów. Prostacki atak na kobietę, profesora, byłego członka Trybunał Stanu, członka Krajowej Rady Sądownictwa i posła na Sejm RP jest nie do zaakceptowania

- podkreśliła Beata Mazurek.

Wcześniej na Twitterze Mazurek napisała:

W ostatnich dniach Krystyna Pawłowicz wygrała proces z redaktorem naczelnym pisma "Newsweek", Tomaszem Lisem - za artykuł „Bulterierka Prezesa”. Sąd w wyroku zobowiązał Tomasz Lisa do opublikowania na stronie Newsweek Polska oświadczenia z przeprosinami i z wyrażeniem głębokiego ubolewania „z powodu bezpodstawnego naruszenia dóbr osobistych” posłanki oraz „wprowadzenia czytelników w błąd”. Zasądził też od naczelnego tygodnika 40 tys. zł. zadośćuczynienia na rzecz Pawłowicz.

Pieniądze za Lisa wpłacił już wydawca "Newsweeka".

Czytaj więcej: Lis przegrał proces - pieniądze wpłynęły do komornika. Ale to nie on zapłacił!

23. Przystanek Woodstock rozpoczął się w czwartek i potrwa do nocy z soboty na niedzielę. Po raz 14. impreza jest organizowana w Kostrzynie nad Odrą w Lubuskiem.