Neymar już w PSG. „Nie chodziło o pieniądze”

Neymar już w Barcelonie nie zagra / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Brazylijski piłkarz Neymar został oficjalnie zaprezentowany jako piłkarz PSG. Zawodnik zapewnił, że pieniądze nie były decydującym czynnikiem i główną motywacją przy transferze z Barcelony do paryskiego klubu. Neymar jest już gotowy do debiutu i niewykluczone, że po raz pierwszy zagra w barwach nowego klubu już w sobotę.

Neymar stał się bohaterem najdroższego w historii transferu - PSG musiało zapłacić za niego 222 mln euro. Dlaczego zdecydował się odejść z Barcelony, gdzie miał okazję występować z takimi gwiazdami jak Messi, Iniesta, czy Suarez?

- Zdecydowała ochota na nowe wyzwania. Grałem już na tyle długo w Barcelonie, że chciałem spróbować czegoś innego. To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu i podjąłem ją zgodnie z moim sercem, a nie kierując się wyłącznie rozumem. Pieniądze nigdy nie stanowią dla mnie motywacji. Gdyby chodziło tylko o pieniądze, mógłbym odejść gdzie indziej - stwierdził piłkarz.

Neymar będzie zarabiał w PSG 45 milionów euro rocznie, ale świadomość, że stał się najdroższym piłkarzem świata go nie paraliżuje. Jest gotowy wystąpić w sobotnim meczu z Amiens inaugurującym rozgrywki Ligue 1. - Od dwóch dni odpoczywam od futbolu i jestem już spragniony. Porozmawiam o tym ze sztabem, ale naprawdę tego chcę. Jednak to trenerzy zdecydują, kiedy będę im potrzebny - mówi.

Neymar związał się z PSG na pięć lat.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl/ PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl