Takich pytań publicznie Tuskowi nie zadawano. Polityk co chwilę tracił mowę

@tvp_info \ Twitter.com / @tvp_info \ Twitter.com

  

Donald Tusk, wezwany dziś na przesłuchanie do prokuratury na pewno nie spodziewał się takiego pytania. "Dlaczego zabroniliście otwierać trumien?" – zapytał byłego premiera reporter TVP. Przewodniczący Rady Europejskiej najpierw próbował wyśmiać dziennikarza, jednak nie poszło mu na pewno tak gładko jak by sobie tego życzył...

W Prokuraturze Krajowej trwa przesłuchanie Donalda Tuska. Zeznaje on jako świadek w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.

W drodze do prokuratury politykowi towarzyszyli m.in. dziennikarze.

Panie premierze, dlaczego zabroniliście otwierać trumien. Łukasz Sitek Telewizja Polska z Gdańska

– zapytał dziennikarz TVP.

Nie ma telewizji publicznej w Polsce, tak że pozwoli Pan, że [nie będę odpowiadał]

– stracił natychmiast pogodny nastrój Tusk.

Pan Tomasz Arabski nie mógł odpowiedzieć na to pytanie. Pan odpowie? Proszę powiedzieć, dlaczego zabroniliście otwierać trumien, panie premierze?

- nie odpuszczał reporter TVP.

To jest nieprawda

– stwierdził Tusk.

To jest nieprawda?

- dopytywał dziennikarz.

Następnie reporter zadał Tuskowi pytanie - „o czym Pan rozmawiał z Władimirem Putinem w Sopocie na molo?”. Na to jednak przewodniczący RE nie odpowiedział.

Boi się pan odpowiedzialności karnej?

- kontynuował zadawanie pytań dziennikarz.

Nie, niczego się nie boję

– odzyskał mowę były premier.

Zarzuty będą dzisiaj panu postawione, myśli pan?

- pytał Łukasz Sitek.

Nie, nie sądzę i rozumiem, że to jest pańskie życzenie, bo pan reprezentuje...

- mówił wyraźnie poirytowany Tusk.

Absolutnie panu nie życzę, pytam tylko

– wyjaśnił dziennikarz.

Oj, życzy, życzy pan. To widzę po oczach

– stwierdził Tusk.

Po oczach? W końcu to Trójmiejskie oczy panie premierze

– odpowiedział reporter TVP.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pożary na greckiej wyspie Zakinthos

wyspa Zakinthos / pixabay.com/12019

  

Na greckiej wyspie Zakinthos doszło w niedzielę do pożarów lasów w dwóch rejonach. Obrona cywilna wydała ostrzeżenie przed rosnącym niebezpieczeństwem rozprzestrzeniania się pożarów w związku z silnym wiatrem - poinformował grecki portal themanews. Ewakuowano dwie wioski.

Na razie nie odnotowano żadnych ofiar. Władze nie spodziewają się, aby pożary ustąpiły do wtorku - podała agencja Reutera.

"W ramach środków ostrożności ewakuowaliśmy około 300 mieszkańców i turystów ze wsi Keri i Agalas"

- powiedział Reuterowi rzecznik lokalnej straży pożarnej.

Wyspa Zakinthos znajduje się ok. 300 kilometrów na zachód od Aten.

Pożary, które wybuchły po południu, zaczęły się szybko rozprzestrzeniać. Silny wiatr, dochodzący do 7 stopni w skali Beauforta, utrudnia akcję pożarniczą. Z ogniem na Zakinthos walczyło ponad 100 strażaków, 28 wozów strażackich, dwa helikoptery i cztery samoloty gaśnicze.

Z kolei ponad 160 strażaków zmagało się w niedzielę z poważnym pożarem, który wybuchł w górach otaczających kurort Lutraki, położony 60 km na zachód od stolicy kraju.

W ciągu minionych 24 godzin wybuchło w Grecji ok. 80 pożarów. W ostatnich miesiącach w kraju doszło do serii pożarów spowodowanych falą upałów, suszą i silnymi wiatrami.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl