Banki dostaną mocno po kieszeni. Już ruszyła krytyka projektu prezydenta

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska/ Demonstracja „Stop bankowemu bezprawiu”

  

– Wskazana w projekcie nowelizacji ustawy o wsparciu kredytobiorców skala obciążeń sektora bankowego może okazać się zbyt wysoka i może tym samym wpłynąć negatywnie na zdolność banków do finansowania gospodarki – oświadczył prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz. Z kolei jeden z analityków policzył już koszty, jakie banki poniosą, jeżeli w życie wprowadzona zostanie prezydencka nowelizacja. 

Do sejmu wpłynął prezydencki projekt nowelizacji ustawy z 2015 roku o wsparciu kredytobiorców, znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Zakłada on m.in. dwukrotne podniesienie minimum dochodowego, umożliwiającego wnioskowanie o wsparcie. Ze składek banków ma też powstać Fundusz Restrukturyzacyjny, który rocznie może kosztować sektor nie więcej niż 3,2 mld zł.

Krzysztof Pietraszkiewicz zaznaczył, że banki będą analizować nowy prezydencki projekt i szczegółowo odniosą się do niego. Jak dodał, także ZBP swój szczegółowy komentarz przedstawi po wnikliwej analizie.

We wstępnym komentarzu prezes ZBP zwrócił jednak uwagę, że wskazana w projekcie kwota finansowania funduszu przez banki – 3,2 mld zł rocznie – może okazać się zbyt wysoka i negatywnie wpłynąć na stabilność sektora i jego zdolność do finansowania gospodarki.

Co ciekawe, Pietraszkiewicz przekonuje, że na prezydencki projekt należy patrzeć w kontekście obecnej sytuacji w gospodarce. Według niego, trzeba zwrócić uwagę na spadek kursu franka szwajcarskiego, co zmniejsza obciążenia kredytobiorców, spadek bezrobocia, a także zwiększenie pomocy społecznej np. w ramach programu 500 plus, który obejmuje także część frankowiczów.

Koszty banków wynikające z prezydenckiej nowelizacji policzył już Michał Sobolewski z DM BOŚ. 

– Nowa regulacja oznaczałaby opłatę dla banków posiadających portfele kredytów walutowych, czyli w największym stopniu mBanku, Millennium, PKO BP, BZ WBK i Getin Noble Banku. Nie znamy faktycznej stawki opłaty, a jedynie jej maksymalny wymiar, jednak można zakładać, że w początkowym okresie budowania nowego funduszu stawka byłaby zbliżona właśnie do poziomu maksymalnego – powiedział Sobolewski.

Gdyby tak się stało, w pierwszym pełnym roku obowiązywania składki stanowiłaby ona poniżej 40 procent zysku Banku Millennium, poniżej 30 procent zysku mBanku. To są banki, w których najwięcej zysku netto zniknęłoby ze względu na wprowadzenie tej opłaty. W przypadku PKO BP byłoby to poniżej 20 procent, a w BZ WBK okolice 10 procent zysku netto. Są to koszty istotne, zauważalne 
– dodał analityk, ale jednocześnie ocenił je jako „rozsądne”.
 
Ustawa z 2015 roku o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej zakłada, że kredytobiorcy – złotowi i walutowi – pozbawieni pracy i znajdujący się w trudnej sytuacji finansowej mogą przez 18 miesięcy otrzymywać pomoc do 1,5 tys. zł. Na fundusz wsparcia banki wyasygnowały 600 mln zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

45-latek z ranami ciętymi trafił do szpitala. Chwilę po tym zaatakował ratownika. "Napastnik miał pecha..."

/ szpitalpraski.pl

  

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który zaatakował nożem jednego z ratowników udzielających mu pomocy. Nikomu nic poważnego się nie stało - poinformował dziś rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkomisarz Sylwester Marczak.

Do zdarzenia doszło we wtorek około południa, gdy do szpitala praskiego został przewieziony 45-letni mężczyzna z ranami ciętymi.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji przekazał, że w pewnym momencie, gdy ratownicy medyczni udzielali mu pierwszej pomocy, mężczyzna zaatakował jednego z nich nożem.

- Napastnik miał pecha, bo ten którego zaatakował na co dzień jest funkcjonariuszem Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Komendy Stołecznej Policji

- podał policjant.

Nożownik został obezwładniony i trafił do policyjnego aresztu. "Policjant nie odniósł poważnych obrażeń, ma małą ranę na ręku. Nikomu nic poważnego się nie stało" - dodał.

Policjanci prowadzą w tej sprawie czynności w kierunku czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. W tym przypadku czynna napaść na funkcjonariusza będzie traktowana jako napaść na ratownika, bo w momencie zdarzenia policjant wykonywał pracę ratownika.

Według nieoficjalnych informacji, 45-latek w chwili zdarzenia miał 2,7 promila alkoholu w organizmie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts