fot.: Małgorzata Armo

Wiceprzewodniczącym Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka jest Robert Biedroń, oskarżony o napaść na policjanta. Z kolei wiceszefową Komisji Kultury i Środków Przekazu została transseksualistka Anna Grodzka.

Biedroń, który odbył kurs w Szkole Praw Człowieka organizowanej przez Helsińską Fundację Praw Człowieka, oprócz  zarzutów o znieważenie uczuć religijnych i pobicie policjanta, niewiele ma wspólnego z wymiarem sprawiedliwości. Według prokuratury Biedroń podczas zeszłorocznej blokady Marszu Niepodległości chwycił policjanta za pałkę, a potem uderzył. Akt oskarżenia w tej sprawie przesłano już do Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście. Parlamentarzysty Ruchu Palikota w tej sprawie nie chroni immunitet poselski, bo Biedroń oskarżony został przed zdobyciem mandatu.

Wiceprzewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości ostatnio zasugerował, że pali marihuanę. Podczas sobotnich obrad Sejmu ostentacyjnie wykrzykiwał „Ja palę! Palę...”. Oburzyło to posłów: – Jak chce zmienić prawo, to nie powinien go łamać. Niech je najpierw zmieni – mówi „Codziennej” poseł Andrzej Biernat z Platformy Obywatelskiej. - Biedroń powinien zrezygnować z funkcji, ponieważ przyznaje się do łamania prawa, a powinien je chronić.  – dodał poseł PO.

Wtóruje mu poseł PiS Przemysław Wipler - To pokazuje tylko deficyt prawników w Ruchu Palikota. Jest też wysoce niezręczne, że w skład komisji, która zajmuje się m.in. sądami i prokuraturą, wchodzi osoba mająca zarzuty – mówi poseł PiS.

Anna Grodzka w Komisji Kultury i Środków Przekazu pełnić będzie funkcję wiceprzewodniczącej. Posłanka w swojej biografii pisze, że przez 10 lat produkowała m.in. filmy dla TVP. Jest też bohaterką filmu dokumentalnego „Trans Akcja”, który opowiada o operacji zmiany płci jaką przeszła w Bangkoku. - Moim zdaniem ta nominacja  to happening i prowokacja – mówi „Codziennej” poseł Jan Dziedziczak, zasiadający z ramienia PiS w  komisji kultury.

Cały tekst ukazał się w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”