Sukces Marszu: ponad 10 tysięcy uczestników

  

Po sprzecznych informacjach na temat legalności - Marsz Niepodległości dotarł do pomnika Romana Dmowskiego. Organizatorzy twierdzą, że przebiegł w pokojowej i patriotycznej atmosferze. Wcześniej pojawiła się - zdementowana później przez stołeczny ratusz - informacja, że został zdelegalizowany, a jego uczestnicy brali udział w zamieszkach.

Marsz został rozwiązany tuż po godz. 17.

Współorganizator Marszu Niepodległości Artur Zawisza, zapewnia, że uczestnicy marszu przeszli spokojnie w asyście policji i przedstawicieli władz miasta do pomnika Dmowskiego w pobliżu warszawskich Łazienek. Organizatorzy Marszu Niepodległości jednoznacznie odcinają się od agresywnych osób, które brały udział w zamieszkach w centrum Warszawy. Zawisza zapewnia, że osoby biorące udział w starciach z policją w centrum Warszawy z pewnością nie były uczestnikami legalnego Marszu Niepodległości.
















Artur Zawisza tłumaczył, że Marsz Niepodległości ze względów bezpieczeństwa musiał zmienić trasę.

Biuro Bezpieczeństwa Miasta Warszawy zapewniło, że Marsz Niepodległości jest legalny do godz. 20 w niedzielę, a informacje dotyczące jego rzekomej delegalizacji są plotkami.

Ewa Gawor, szefowa biura poinformowała, że zdelegalizowano zgromadzenie na placu Konstytucji, którego uczestnicy zaatakowali policję.

Ok. godz. 17 w pobliżu pomnika Romana Dmowskiego spalony został wóz transmisyjny TVN24. Nikomu nic się nie stało. Uszkodzony został też samochód osobowy TVN Meteo i wozy Polskiego Radia oraz Polsatu. Policja ściągnęła tam dodatkowe siły. Użyto armatek wodnych.


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Matka ma zgodę sądu by... zmienić płeć dziecka. Ojciec jest bezsilny. Ta sprawa szokuje!

/ 3DMaennchen

  

Przeprowadzona zostanie chemiczna kastracja zdrowego dziecka, bo jedno z rodziców ma takie życzenie? Okazuje się, że tak absurdalna i przerażająca historia jest możliwa. Sąd w Teksasie orzekł, że 7-letni James może stać się Luną. Zrozpaczony ojciec przegrał walkę z matką chłopca.

Jeffrey Younger jest ojcem 7-letniego chłopca, którego matka stwierdziła, że woli mieć córkę. Niestety, nie udało mu się zwyciężyć w sądzie i uchronić syna przed zmianą płci. Potyczka dotyczyła opieki nad dzieckiem. Sprawę, choć ojciec podnosił, czym to grozi, wygrała matka.

Zdaniem ojca, chłopiec nie chce być dziewczynką, ale sąd w Dallas w Teksasie pozostał głuchy na jego argumenty.

Na podstawie jego wyroku matka dziecka, dr Anne Georgulas, uzyskała pełnię praw rodzicielskich i będzie mogła teraz zmienić Jamesa w Lunę. Jak podają media, kobieta będzie miała całkowitą swobodę w podawaniu dziecku żeńskich hormonów i środków blokujących okres dojrzewania. To oznacza chemiczną kastrację 7-latka.

Co więcej, ta niezrozumiała decyzja sądu obliguje ojca do uznania Jamesa za dziewczynkę. Od tej pory ma zwracać się do syna, jakby był córką, nie może zabierać dziecka w otoczenie, które uważa go za chłopca a sam będzie zmuszony do udziału w lekcjach dotyczących gender i transseksualizmu!

Jak podkreślają media, ojciec obawia się o życie Jamesa.

Do skutków ubocznych chemicznej terapii, polegającej na podawaniu dziecku hormonów płciowych, należą m. in.: zakrzepica żył, podniesiony poziom tłuszczu we krwi, kamienie żółciowe, wzrost wagi, bezpłodność, niskie libido, zaburzenia erekcji, czy nadciśnienie.

Pod wyłączną opiekę matki trafił również brat bliźniak Jamesa - Jude.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dorzeczy.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl