Budujmy arkę!

Kiedy dwa tygodnie temu pisałem w tym miejscu: „system się domyka”, nie przypuszczałem, że klamka zapadnie tak prędko.

Kiedy dwa tygodnie temu pisałem w tym miejscu: „system się domyka”, nie przypuszczałem, że klamka zapadnie tak prędko. Parę dni wystarczało i trzy tytuły: „Dziennik Polski”, „Uważam Rze” i „Rzeczpospolita” zmieniły naczelnych, co w naszej rzeczywistości oznacza, że w dotychczasowym kształcie przestały istnieć. Czy przestaną istnieć również fizycznie? A z jakiego powodu jeden właściciel miałby wydawać w oszczędnym Krakowie dwie identyczne gazety codzienne? Chyba że z jednej zrobi tabloid („Zgadnij z której, koteczku?”). Czy „Uważam Rze” przetrwa bez zespołu „orłów Lisickiego”, bez Karnowskich, Ziemkiewicza, Wildsteina, Semki, Łysiaka (a nie sądzę, żeby chcieli tam długo zostawać)? Dlaczego właściciel, który położył mało kontrowersyjny „Przekrój”, miałby rozwijać dalej zadziorny tygodnik, nieprzychylny dla miłościwie niemiłościwej władzy? Naczelny obiecuje wierność ideałom konserwatywnym, ale przecież konserwatywny jest podobno także „Tygodnik Powszechny”, a i o Palikocie mówią prawdziwi lewicowcy, że w gruncie rzeczy to moherowiec.

Wyznam, że nieco naiwnie myślałem, iż proces zarzynania odbędzie się jak za komuny. Naciski na naczelnego, zmuszenie do wykonania przez niego całej brudnej roboty – zmiany linii pisma, pozbycia się najbardziej zadziornych piór, a dopiero potem nastąpi oczyszczenie i jego, jako osoby skompromitowanej, i wprowadzenie na nowe pole „Odnowiciela”.

Nie te czasy! Dziś nie dba się o pozory, nie ma wstydu, właściciel publicznie naigrawa się z władz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Bo co mu zrobią? Wybory w kraju wygrał, kto musiał, i na lata jest spokój. A czytelnicy? Przyjdą nowi! A jak nie przyjdą, to sypną szmalem reklamodawcy ze spółek skarbu państwa lub o „służbowym” pochodzeniu. Tu problemu nie ma.

Mają go za to zwykli obywatele odżywiający się papierem. Tacy jak ja. Po „Wyborczą” nie sięgną, Lisowym „Wprostem” się brzydzą.

„Titanic” zatonął. Zamknięto ostatnie bramki w telewizjach. Jakież gigantyczne wyzwanie staje przed pismami z niezależnej szalupy Sakiewicza! Więcej powiem – szalupa musi stać się Arką. Arką Noego i Przymierza równocześnie. Przejąć czytelników, funkcje społeczne i ludzi.

I jeszcze nie dać się storpedować czy przewrócić przez rosnące w siłę bałwany.           

 

 


Źródło:

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo