„Sikorski, to ty jesteś narodową katastrofą”, „9 października wrzuć Platformę do śmietnika”, „Sikorski frajerze, chwały bohaterom nikt nie odbierze” – takimi hasłami przywitali ministra w Białymstoku kibice Jagielloni. Ostatnie z nich nawiązywało do jego skandalicznej wypowiedzi o powstańcach warszawskich.

Miał być sympatyczny spacer i rozmowy po białostockim rynku i rozmowy mieszkańcami zachwyconymi faktem, że odwiedziły ich znane osoby. Za sprawą kibiców Jagielloni minister Radosław Sikorski, który przyjechał do Białegostoku „Tuskobusem” na długo zapamięta ten pobyt.

Na rynku dominowali bowiem kibice Jagielloni Białystok. Trzymali oni transparent „Sikorski, to ty jesteś narodową katastrofą”. Skandowali „9 października wrzuć Platformę do śmietnika”, „Sikorski frajerze, chwały bohaterom nikt nie odbierze”, „Donald matole, twój rząd obalą kibole”, „Sikorski zdrajca narodu”, „Żądamy wolności słowa” i „Precz z komuną”

Lokalni działacze PO przepłoszeni zostali z rynku hasłami „Byłem w ZOMO, byłem w ORMO, teraz jestem za Platformą”, „Kto nie skacze, ten za Tuskiem” oraz „Idźcie do domu, my nie powiemy nikomu”.

W przeciwieństwie do Tuska, próbującego przy takich okazjach przyćmić kibiców elokwencją, Sikorski ograniczył się do uwag rzucanych na użytek dziennikarzy. „Mamy już prawdziwe bojówki”, „Prosimy o poparcie naszych kandydatów, żeby ci panowie nie rządzili”, „Ja tak podejrzewam, że żaden z nich w Afganistanie nie był, a do wrzasków pierwsi” – mówił.