Nie uda się uzyskać tzw. przejezdności autostrady na odcinku do granicy z Ukrainą podczas Euro 2012.

Jak poinformował dyrektor rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Wiesław Kaczor, autostrada A4 na odcinku od Rzeszowa do granicy państwa będzie oddana pod koniec 2012 r.

Zaznaczył, że przyczyną opóźnień jest m.in... konieczność ochrony jednego gatunku żab, co uniemożliwiło prowadzenie prac wykonawcy tego odcinka, Polimex-Mostostalowi. Dodał, że kolejną z przyczyn jest niedostateczna mobilizacja wykonawcy.

Zdaniem dyrektora rzeszowskiego oddziału GDDKiA, kibice na Euro "będą raczej latać samolotami na mecze do Lwowa, niż jechać drogami". "Po stronie ukraińskiej z tą drogą (autostradą A4) nic się nie dzieje" - argumentował.

"Robimy wszystko tam, gdzie jest to możliwe, żeby można było ją uzyskać (przejezdność). Na pewno od Rzeszowa do Jarosławia takiej przejezdności nie da się zrobić" - powiedział na konferencji prasowej w laboratorium drogowym GDDKiA w Rudnej Wielkiej.

Kaczor podkreślił, że na odcinku autostrady od Rzeszowa na zachód prace są bardziej zaawansowane i powinny zakończyć się w połowie przyszłego roku.

Autostrada A4 przebiegać będzie od dawnego przejścia granicznego z Niemcami w Jędrzychowicach k. Zgorzelca przez m.in. Wrocław, Opole, Kraków, Katowice, Tarnów, Rzeszów do przejścia granicznego z Ukrainą w Korczowej. Łączna długość autostrady wyniesie ok. 670 km.