O przeszłości Pawła Deresza

  

Tygodnik „Uważam Rze” pisze, że Paweł Deresz mógł być współpracownikiem służb PRL. W sensacyjnym tonie wiadomość powtórzyły inne media. Tymczasem „Gazeta Polska” i portal Niezależna.pl informowały o tym już w styczniu 2011 roku. O sprawie pisała też blogerka Maria Argus.

Paweł Deresz jest wdowcem po śp. Jolancie Szymanek-Deresz, który zginęła 10 kwietnia w katastrofie smoleńskiej. W najnowszym numerze tygodnika „Uważam Rze” Jerzy Jachowicz wspomina o Dereszu w swojej publikacji. Dziś powołuje się na nią m.in. „Fakt”.

„Najpierw miał być (Deresz - dop. red.) zarejestrowany jako kontakt operacyjny kontrwywiadu SB, by zbierać informację o jego znajomym, także dziennikarzu, korespondencie zagranicznym z RFN. Później miał się nim zainteresować wywiad wojskowy i stąd bliska znajomość Deresza z późniejszym szefem WSI gen. Markiem Dukaczewskim” – informuje tabloid, pisząc o artykule w "Uważam Rze".

Deresz miał współpracować z periodykiem "Przegląd Międzynarodowy", który - jak podaje Jerzy Jachowicz, autor tekstu „Uważam Rze” - skupiał w redakcji wielu agentów.

"Kiedy zastanawiałem się, z jakich powodów m.in. publicznie zarzucił zmarłemu prezydentowi, że jechał do Katynia, by tam rozpocząć kampanię prezydencką, natknąłem się na materiał, który wpisuje się w postesbecki układ III RP i w dużej mierze wyjaśnia jego obecną postawę" - napisał Jachowicz o Dereszu.

Na ten sam temat już w styczniu tego roku na łamach „Gazety Polskiej” pisał Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, ofiary katastrofy samolotu prezydenckiego. W publikacji „Ceny ofiary smoleńskiej” napisał m.in.:

"Z internetu dowiedziałem się, że Paweł Deresz został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Służby Bezpieczeństwa. W PRL był korespondentem polskiej prasy w Czechosłowacji, sprawował również istotne funkcje w aparacie PZPR. Zgodnie z linią partyjną komentował inwazję na Czechosłowację w 1968 r., a jako dziennikarz „Kuriera Polskiego” chciał wejść do Wydziału Propagandy Prasy i Wydawnictw KC PZPR. Po 1989 r. był w gronie stałych współpracowników miesięcznika „Przegląd Międzynarodowy” założonego przez Wojskowe Służby Informacyjne. W inicjatywę tę zaangażowani byli m.in. szkoleni w ZSRR szefowie WSI – gen. Konstanty Malejczyk i gen. Marek Dukaczewski. Według Raportu z weryfikacji WSI, miesięcznik był przykładem aktywnej roli służb w sferze mediów."


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Węgry. Nauczyciele będą strajkować?

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Skąd my to znamy? Węgierski Związek Zawodowy Pedagogów domaga się od rządu spełnienia szeregu postulatów, w tym podwyżek płac, w przeciwnym razie grożąc strajkiem. Powiedziała o tym na konferencji prasowej prezes związku Zsuzsa Szabo.

Związkowcy domagają się jak najszybszego rozpoczęcia rozmów z nimi w sprawie ich żądań. Na niedzielnym zjeździe PSZ wysunięto szereg postulatów, wśród których figuruje podwyżka płac, zmniejszenie obciążenia uczniów, uwzględnienie specyfiki jednostkowego rozwoju każdego ucznia, a także przywrócenie swobodnego doboru podręczników oraz wolności w sferze metod nauczania.

„Mamy już dość. Wyczerpała się nasz cierpliwość. Niezadowolenie i rozgoryczenie wśród nauczycieli jest olbrzymie”

– powiedziała Szabo.

Związek domaga się spełnienia postulatów do 22 listopada, czyli Dnia Węgierskiego Nauczania Publicznego. Jeśli to nie nastąpi, pedagodzy zamierzają zorganizować demonstrację, a „jeśli to nie wystarczy”, przeprowadzą w styczniu 2020 roku ogólnokrajowy strajk.

Wiceprezes PSZ Tamas Totyik podkreślił, że pedagodzy uczą 67-68 godzin tygodniowo, ale oprócz tego co roku prowadzą nieodpłatnie 45 godzin lekcji na zastępstwach, co tydzień przez 5 godzin zajmują się dziećmi w sposób, którego nie można rozliczyć, np. sprawując nad nimi nadzór czy dbając o ich posiłki.

Totyik dodał, że z sondażu przeprowadzonego wśród nauczycieli wynika, że z powodu niskich pensji 16 proc. jest zmuszonych dawać lekcje prywatne, a 22 proc. wykonuje inny rodzaj dodatkowej pracy.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl