"Wiadomości" jako jedyny program informacyjny nie poinformował o przesłuchaniu red. Tomasza Sakiewicza w sprawie śmierci Andrzeja Leppera. Po raz kolejny okazało się, ze publiczna telewizja podlega cenzurze.

Przesłuchanie naczelnego "Gazety Polskiej" było jednym z najważniejszych wydarzeń dzisiejszego dnia i nie schodziło z pierwszego miejsca portali internetowych. Stało się to po tym, jak niezalezna.pl podała o fakcie przesłuchania Tomasza Sakiewicza i o tym, że posiada on nagranie rozmowy z Andrzejem Lepperem, który obawiał się o własne życie.

- Szef  "Samoobrony" podał nazwisko konkretnej osoby jako źródło przecieku w "aferze gruntowej" i powiedział, że chce to zeznać w prokuraturze  -  mówi Tomasz Sakiewicz.

Ta informacja była podana nie tylko na portalach internetowych ale po południu również pojawiła się w stacjach komercyjnych. Poza "Wiadomościami" TVP1, co natychmiast zauważyli widzowie.

(...) Po tym jednak co dzisiaj pokazał najpopularniejszy polski serwis informacyjny, stwierdziłem, że wolę wieczorynkę. Wartość informacyjna dzisiejszego wydania Wiadomości była bliska zeru. Przeprowadzono szereg zabiegów mających wypełnić jakoś te 20 minut, stanowiących minimum czasu trwania głównego wydania Wiadomości, a zarazem nie podejmować tematu Leppera i newsów związanych z obaleniem bajki o jego rzekomym samobójstwie. Pisząc tą notkę mam przed oczami nie tak dawne wydarzenia związane z aferą gruntową: specjalny program, prokuratorzy ujawniający przeciek, skandal, tysiące komentarzy, oskarżeni itd. Kiedy jednak w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jeden z głównych bohaterów tamtych wydarzeń i więcej jest wątpliwości niż pewników związanych z tą śmiercią, Wiadomości milczą, a właściwie serwują nam niezwykle bogate w treści reportaże, których nie powstydziłby się National Geografic. Z dzisiejszego wydania dowiedzieliśmy się np. że na Białorusi nie ma wolności, a do Afganistanu nie przyjadą w tym ani w następnym roku Polacy za chlebem. Posłuchaliśmy też wściekłych leśniczych, a na końcu jak się domyślam, bo wyłączyłem, było pewnie o jakiejś samotnej matce albo chorym dziecku.
Tak więc serdecznie dziękuję za kilka lat wspólnych wieczorów i pozdrawiam kierownictwo. - napisał na Salonie 24 bloger JerubBaal.

Więcej na temat śmierci Andrzeja Leppera w najbliższym wydaniu "Gazety Polskiej"