Kolonizuje nas wewnętrzny wróg. Ilu młodym chłopcom TVN zniszczy życie?

Barcelona. Zamieszki po finale Ligi Mistrzów. Zatrzymano 111 osób. Jak Katalończycy mogli to zrobić Donaldowi? Cała operacja ze „stadionowymi bandytami” na nic. Okazało się bowiem, że nasi kibole są Europejczykami!

Warszawa. Po „Marszu wyzwolenia konopi” zatrzymano kilkunastu demonstrantów, ułyszeli zarzut posiadania narkotyków. MSWiA kompromituje się na całej linii. Oj, nie po europejsku myślicie, panowie.

Berlin. Za to atmosfera w Niemczech po Fukuszimie stała się tak skrajnie antycywilizacyjnie poprawna, że kanclerz Merkel postanowiła w ciągu 10 lat zamknąć wszystkie niemieckie elektrownie atomowe. Można lekceważyć ideologicznych ekologów za bełkot o globalnym ociepleniu wywołanym przez działalność człowieka. Jednak międzynarodowa lewica po klęsce ZSRR przeniosła ciężar swojej aktywności na pole obyczajowe, cywilizacyjne, wręcz gospodarcze. I jak pokazuje przykład Niemiec, dalej rozdaje karty.

Rzym. Usuńcie tego potwora, o którym jakiś bezczelny człowiek twierdzi z uporem, że jest pomnikiem przedstawiającym Jana Pawła II!

Licheń. Podróbka prezydenta spotkała się z pielgrzymką sołtysów. Czemu ludzie nie umieją zrozumieć, że wąsy i rubaszne maniery nie wystarczą, by polityk był patriotą czy choćby konserwatystą?

Józefów-Michalin. Obchody moich pięćdziesiątych urodzin obyły się bez ekscesów. Poza jednym. Andrzej Horubała opublikował w „Uważam Rze” tekst na mój temat. Bez wątpienia ma rację. Najważniejszą decyzją ludzkiego życia jest powiedzenie Bogu „tak” lub „nie”. Jednak „Robert Tekieli jako znak kulturowy” przypomina Andrzejowi wykrzyknik. A z mojej perspektywy bardziej podobny jest do znaku zapytania. Choć na pewno nie w tej zasadniczej kwestii. Tu Bóg nie pozostawił mi wyboru.

Cannes. Lars von Trier ogłosił, że rozumie Hitlera i wysoko ceni prace Speera. Na konferencji prasowej bezradny plątał się, opowiadał bzdury. Jest człowiekiem chorym, żyje na psychotropach. Co jakiś czas trafia do szpitala. A krytycy w jego coraz bardziej satanicznej twórczości starają się doszukać uniwersalnych wartości. Wynoszą pod niebiosa filmy zawierające sceny wycinania łechtaczki czy twarde porno. Oto przykład choroby europejskiej kultury. Rzygający własnym wnętrzem facet. Niedający sobie rady sam ze sobą, traktowany jako geniusz kina. Biedny człowiek, który z niszczenia ładu zrobił metodę. Czy dlatego go promujecie?

Manchester. Antyteza samobójczej strategii europejskich nowożytnych intelektualistów: sir Alex Ferguson. Trener drugiej drużyny świata. Dwadzieścia pięć lat w jednym klubie. I jeden z jego podstawowych zawodników Ryan Giggs. Ostatnio bohater zawstydzających historii. Jednak to opowieść o życiowym zakręcie, a nie o zepsuciu, jak napisał Paweł Wilkowicz: „W szatni Old Trafford pod nadzorem Fergussona, furiata, który w obronie dobra drużyny potrafi kopnąć leżący na podłodze but w twarz Beckhama, nie utrzymałby się przez 20 lat.” Fergusson wie, że osły bywają przydatne, ale nie wśród koni najczystszej krwi. Do pasma sukcesów nie wystarczy talent. Potrzebny jest też charakter. Nie oceniać życia artystów, o ile wpływa to na ich twórczość, to nowożytna herezja. Samobójcza dla kultury. I oddychającego nią społeczeństwa.

TVN. W programie, w którym bryluje miłośnik psich kup z biało-czerwonymi dodatkami, groźny zamach na społeczne zdrowie. Czuję zimny dreszcz na plecach, gdy w sztandarowym programie rozrywkowym TVN widzę umalowanego młodego chłopaka, o którym kiedyś w Krzepicach powiedziano by homo-niewiadomo. Program ma kreować gwiazdy. Idoli się naśladuje. Tu mamy sympatycznego chłopaka z pomalowanymi paznokciami, wyglądem i sposobem mówienia starającego się zacierać granicę pomiędzy męskością i kobiecością.

Właściciele wajchy doszli do wniosku, że czas na następny krok. Rozpoczyna się kolejny etap rozmontowywania normalności. Identyfikacja seksualna jakiejś części populacji zawsze jest mniej wyrazista. Wiele zależy od środowiska i wzorców. Ilu młodym chłopcom TVN zniszczy życie?

Czy to pytanie stawiają sobie ludzie decydujący o programie tej stacji? Dlaczego robią oni to, co robią? Niektórzy w ten sposób zarabiają na życie. Niektórzy myślą, że tak musi być, że taki jest nowoczesny świat. Niektórzy wiedzą, że mogą rządzić tylko słabym i zdezorientowanym społeczeństwem. I sowieci, i Hitler w krajach podbitych promowali aborcję. Hitler popierał również propagowanie pornografii wśród podludzi. Kolonizuje nas wewnętrzny wróg. Żyjemy w kraju transformacji, a nie niepodległości i demokracji.

W regułach demokratycznych znaleźć się może każdy. Tajemnicza transformacja potrzebuje grona demiurgów wyłączonych poza mechanizm demokratycznej weryfikacji elit.

Każdy kto pamięta karnawał 1980–1981 wie, jak wygląda odzyskujący wolność naród. W 1989 r. schładzano nastroje. Przyszli beneficjenci transformacji pilnowali, by stłumiona stanem wojennym aktywność Polaków nie odrodziła się. Pilnowali swej pozycji.

Operacja na zbiorowej wyobraźni to jeden z elementów planu utrzymania władzy przez „elity” okrągłostołowe. Kraj bez mężczyzn. Oto marzenie każdego najeźdźcy.

Rządzą nami ludzie bez jaj. Pierwsza Dama ma Tole. Za to Druga Dama, Komorowski, ma doradców specjalnej troski. Jednak nawet na tym tle niektórym udaje się błysnąć. „Jeśli profesor Kuźniar mówi, że decyzja suwerennego państwa polskiego dotycząca udziału w wojnie w Iraku czy Afganistanie świadczy o tym, że byliśmy »jeleniami«, to wygłaszanie tej opinii publicznie przed wizytą Obamy całkowicie dyskwalifikuje profesora Kuźniara jako doradcę”. Nie chce mi się wierzyć, ale w całości zgadzam się z Tomaszem Lisem.

Odwalcie się od Leszka Millera! W tej jednej, jedynej sprawie. Jeśli tortury pozwalają uniknąć zamachów, mówię: tak. A propos: Czy terroryści mogą w Europie odpalić broń biologiczną?