Bandycki wybryk turystów w Krakowie

  

Krakowscy policjanci zatrzymali sześciu Irlandczyków, którzy pobili kelnera i zdemolowali lokal, bo uznali, że rachunek jest za wysoki – poinformowała Anna Zbroja-Zagórska z zespołu prasowego małopolskiej policji. Sprawcy odpowiedzą przed sądem.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w jednym z lokali na krakowskim Rynku. Jak ustaliła policja, po kolacji z alkoholem Irlandczycy zakwestionowali rachunek i postanowili zapłacić tylko połowę kwoty, tj. 200 zł.

Gdy kelner domagał się całości zapłaty, stali się agresywni. Zaczęli rozbijać okna w lokalu, przewracali krzesła, stoliki i dotkliwie pobili interweniującego kelnera.

Mężczyzna był przytrzymywany przez jednego z nich, który do gardła przyłożył mu wystające ostrze z rozbitej szklanki i groził pozbawieniem życia. Po zdemolowaniu lokalu agresywni klienci wyszli na zewnątrz, na widok policjantów zaczęli uciekać.

Okazało się, że zatrzymani obcokrajowcy to obywatele Irlandii, którzy przyjechali do Polski na wycieczkę. Wszyscy znajdowali się pod wpływem alkoholu.

Kilka godzin później zatrzymano pozostałych dwóch uciekinierów, którzy ukryli się w hotelu.

Zatrzymani usłyszeli w sumie pięć zarzutów, w tym pobicia, zniszczenia mienia oraz kierowania gróźb karalnych. Mężczyźni przyznali się do zarzutów i wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze. Taki wniosek zostanie przekazany do sądu wraz z aktem oskarżenia. Nie zastosowano środków zapobiegawczych.

Sprawcy zostali także ukarani mandatem z art. 121 kodeksu wykroczeń, dotyczącym szalbierstwa, tj. wyłudzenia pożywienia i napojów bez zamiaru uiszczenia należności. Ponadto zabezpieczono od nich gotówkę na poczet przyszłych kar. 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Petycja ws. wycofania się z brexitu odrzucona

zdjęcie ilustracyjne / daniel_diaz_bardillo; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Brytyjski rząd odrzucił podpisaną przez 5,8 miliona osób petycję nawołującą do jednostronnego wycofania się z procesu wyjścia z UE podkreślając, że zamierza "uhonorować wynik referendum z 2016 roku" i doprowadzić do opuszczenia Wspólnoty przez Wielką Brytanię.

Petycja zebrała rekordową liczbę głosów w ciągu zaledwie kilku dni. Otrzymała także wsparcie od wielu pro-europejskich polityków i znanych osób, którzy brali udział w sobotnim, szacowanym na kilkaset tysięcy osób, marszu przeciwników brexitu w Londynie.

W odpowiedzi, napisanej przez ministerstwo ds. wyjścia z Unii Europejskiej, podkreślono, że wycofanie się z planów opuszczenia Wspólnoty "podkopałoby naszą demokrację i zaufanie, które miliony wyborców pokładają w rządzie".

Jak zaznaczono, "blisko trzy czwarte elektoratu wzięło udział w referendum z 2016 roku wierząc, że jego wynik będzie uszanowany", a "rząd napisał przed nim do każdego gospodarstwa domowego, obiecując, że wynik plebiscytu będzie wcielony w życie".

"17,4 miliona osób zagłosowało za wyjściem z UE, zapewniając największy demokratyczny mandat w historii dla działania rządu Zjednoczonego Królestwa. Brytyjczycy ponownie oddali głosy także w wyborach parlamentarnych w 2017 roku, w których ponad 80 proc. zagłosowało na partie - w tym opozycyjne - które zobowiązały się w swoich programach do utrzymania wyniku referendum"

- przypomniano.

W środę posłowie zasiadający w Izbie Gmin przeprowadzą serię orientacyjnych głosowań, które pozwolą na zbadanie poparcia posłów dla różnych modeli relacji kraju z UE, a także być może dla drugiego referendum. Wśród dostępnych opcji może znaleźć się także zawarta w petycji sugestia wycofania się z procesu wyjścia z UE.

Przegłosowanie którejś z tych opcji w środowym głosowaniu nie będzie wiążące prawnie dla rządu premier May, ale będzie stanowić instrukcję polityczną ze strony Izby Gmin.

Unijni liderzy zdecydowali w ubiegłym tygodniu, że parlament w Londynie ma czas do piątku, 29 marca, aby przyjąć proponowaną umowę z UE i opuścić Wspólnotę na zapisanych w niej warunkach w nowym terminie - 22 maja.

W razie nieprzyjęcia tej umowy do końca tygodnia, Wielka Brytania będzie miała czas do 12 kwietnia, aby albo zdecydować się na brexit bez umowy, albo na przedłużenie swego członkostwa w UE i znalezienie wyjścia z impasu politycznego. Mogłoby ono polegać na przykład poprzez drugie referendum lub zmianę proponowanego modelu relacji z UE (np. przez pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl