Ukradł auto, udając, że chce je kupić

  

To się nazywa pomysł na kradzież! Młody mężczyzna przywłaszczył sobie auto, podając się za klienta zainteresowanego kupnem używanego samochodu. Na szczęście dzięki współpracy łódzkich i śląskich policjantów w ciągu kilku dni odzyskano skradzionego opla i zatrzymano 27-letniego sprawcę tego przestępstwa.

Na policję wpłynęło nietypowe zawiadomienie dotyczące kradzieży auta przez młodego mężczyznę. Otóż pewna kobieta, chcąc sprzedać opla astrę, wystawiła ogłoszenie na jednym z ogólnopolskich portali. Późnym wieczorem umówiła się z potencjalnym kupującym, który odpowiedział na jej ofertę i chciał zobaczyć samochód.

Na spotkanie przyjechał młody mężczyzna. "Klient" wsiadł z właścicielką pojazdu na jazdę próbną. Gdy wrócili na parking, mężczyzna chciał rzekomo sprawdzić jeszcze powłokę lakierniczą, więc razem ze sprzedającą wysiadł z pojazdu, nie gasząc silnika. W pewnym momencie młodzieniec ponownie wsiadł do auta i wykorzystując nieuwagę pokrzywdzonej, odjechał. Oczywiście "nabywca" nie spisał żadnej umowy ani nie zapłacił za samochód.

Kobieta natychmiast zawiadomiła o zdarzeniu policję. Kryminalni z łódzkiej komendy niezwłocznie podjęli działa zmierzające do zatrzymania złodzieja. Skuteczna współpraca z policjantami ze Świętochłowic po kilku dniach doprowadziła do odzyskania skradzionego opla i ujęcia podejrzanego. Auto zostało odnalezione poza Łodzią na parkingu w pobliżu miejsca zamieszkania sprawcy. Podejrzany usłyszał zarzut kradzieży. Za taki czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,policja.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wandale wywrócili krzyże w Kuropatach

/ Andrej Kuźniečyk [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Nieznani sprawcy przewrócili czternaście drewnianych krzyży w Kuropatach, miejscu kaźni ofiar represji stalinowskich – podało Radio Swaboda. To kolejny akt wandalizmu na tej mińskiej nekropolii.

Jako pierwszy o zniszczeniu drewnianych krzyży, symbolicznie upamiętniających ofiary represji, poinformował opozycjonista Paweł Siewiaryniec, który uczestniczy w akcji przeciwko mieszczącej się przy Kuropatach restauracji „Pojedziemy, pojemy”.

Na terenie lasu w Kuropatach stalinowskie NKWD rozstrzeliwało represjonowanych. Według różnych szacunków w tamtejszych dołach śmierci spoczywa od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tys. ofiar, wśród nich są także Polacy. Na terenie uroczyska w ciągu ostatnich 30 lat powstawał ludowy memoriał, złożony z krzyży stawianych przez aktywistów i obywateli. W sumie jest ich tam ponad tysiąc. Dopiero w 2018 r. z inicjatywy władz umieszczono tam pomnik upamiętniający ofiary.

Niedawno na terenie Kuropat wandale zniszczyli tzw. ławkę Clintona (już po raz trzeci). Granitową ławkę przekazał „w darze od narodu amerykańskiego” prezydent Bill Clinton podczas wizyty w 1994 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl