Prowokacji ciąg dalszy - "Klątwa" tym razem poza Warszawą. Jest stanowcza reakcja

  

Autorzy obrzydliwej prowokacji z powstaniem i wystawieniem skandalicznego "spektaklu" nie odpuszczają - "Klątwa" ma zostać pokazana w przyszłym tygodniu w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. Stanowczo zareagował abp Wiktor Skworc, który nie tylko wezwał wiernych i księży do podjęcia dzieł ekspiacji, postu i modlitwy, ale również zaapelował o odwołanie przedstawienia.

"Klątwa" to spektakl chorwackiego reżysera i dramatopisarza Olivera Frljicia, oparty na dramacie Stanisława Wyspiańskiego z 1899 r. Przedstawienie zrealizowane przez Teatr Powszechny w Warszawie (miało swoją premierę 18 lutego br.) wywołało wiele kontrowersji.

CZYTAJ WIĘCEJ: ​Episkopat ostro o spektaklu „Klątwa”. A Teatr Powszechny zaczął straszyć

W reakcji na zapowiedź wystawienia spektaklu w Chorzowie metropolita katowicki wydał w niedzielę komunikat – podpisany także przez chorzowskich duszpasterzy. Jego sygnatariusze deklarują oburzenie i zasmucenie planowanym wystawieniem w Chorzowie tego "skrajnie kontrowersyjnego spektaklu". Odwołują się przy tym do perspektyw obywateli i ludzi wierzących.

Jako obywatele przestrzegają przed "przekroczeniem granic wolności artystycznej, która nie szanuje już tego, co wartościowe i święte dla współobywateli". Jako wierzący piszą, że "planowane przedstawienie w sposób niegodny, obraźliwy i świętokradczy traktuje postacie, symbole i treści, które dla człowieka wierzącego są najwyższymi wartościami i treścią życia".

"Górny Śląsk jako region, którego etos zawsze harmonijnie łączył sferę społeczną i religijną, przywiązany do wartości chrześcijańskich – katolickich i ewangelickich – a w przeszłości także żydowskich, ma stać się miejscem, w którym publicznie może dojść do ich bluźnierczego i świętokradczego sponiewierania" - napisano. Podkreślono też, że "ta świadoma prowokacja" będzie sfinansowana ze środków publicznych.


Zdaniem podpisanych pod komunikatem spektakl "Klątwa" "nie służy budowaniu dobra wspólnego, bo zaburza pokój społeczny i jawnie demonstruje brak szacunku decydentów – dyrektora teatru i rady programowej - dla tradycji religijnej obywateli i wrażliwości wierzących".

​CZYTAJ WIĘCEJ: Reżyser tandetnego happeningu "Klątwa" doniósł na Polskę. Do Junckera!

"Domagamy się poszanowania ogólnie przyjętych norm i uwzględnienia etycznego wymiaru wolności słowa i apelujemy o odwołanie prowokacyjnego spektaklu" - napisano.

W komunikacie wezwano wiernych i duszpasterzy chorzowskich parafii do podjęcia dzieł ekspiacji, postu i modlitwy.

Już wcześniej, w kontekście wystawienia "Klątwy" w Teatrze Powszechnym, Konferencja Episkopatu Polski oceniła, że spektakl "ma znamiona bluźnierstwa".

"Podczas spektaklu dokonuje się publiczna profanacja krzyża, przez co ranione są uczucia religijne chrześcijan, dla których krzyż jest świętością. Oprócz symboli religijnych znieważa się osobę św. Jana Pawła II, co jest szczególnie bolesne dla Polaków" - pisał rzecznik KEP.


W dyskusji uczestniczyła też dyrekcja stołecznego teatru. "Spektakl ma na celu pokazanie różnych ideologicznych postaw i oddanie głosu różnym stanowiskom, dlatego powinien być analizowany jako całościowa wizja artystyczna, a nie jako zbiór oderwanych od siebie scen pozbawionych kontekstu. Należy również pamiętać, że tego, co pokazywane jest w ramach przedstawienia teatralnego, nie można traktować jako działań czy zdarzeń dziejących się rzeczywiście" - pisał w lutym Teatr w komunikacie.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zbierał podpisy pod kandydaturą Andrzeja Dudy. Został pobity i zabrano mu teczkę

zdjęcie ilustracyjne, / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W sobotę doszło do ataku na wolontariusza, który w Miastku (Pomorskie) zbierał podpisy pod kandydaturą prezydenta Andrzeja Dudy - poinformowali lokalni działacze PiS. Mężczyzna miał zostać uderzony w brzuch, wyrwano mu też teczkę z podpisami poparcia. "Apelujemy i prosimy o zaprzestanie jakichkolwiek aktów przemocy. Nie ma zgody na hejt, który rodzi się w przemoc" - napisali działacze w oświadczeniu.

Informację o zdarzeniu zamieściła na Twitterze Anna Gańska-Lipińska.

"W Miastku pobito wolontariusza (Prawa i Sprawiedliwości), który zbierał podpisy osób popierających kandydaturę Prezydenta (Andrzeja Dudy)"

- napisała.

Opublikowała też oświadczenie lokalnych członków komitetu PiS w Miastku w tej sprawie. Wynika z niego, że do incydentu doszło w sobotę w godzinach wieczornych.

"Jeden z członków komitetu Prawa i Sprawiedliwości w Miastku, Pan Mariusz Tandecki został uderzony w brzuch. Wyrwano mu także teczkę zawierającą podpisy poparcia ww. kandydata"

- czytamy w oświadczeniu.

Działacze PiS potępili też "wszelkiego rodzaju ataki agresji słownej, a przede wszystkim fizycznej".

"Sytuacja, która wczoraj miała miejsce, budzi w nas duży niepokój. Za słowami Szefowej Sztabu Andrzeja Dudy, Pani mecenas Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, apelujemy i prosimy o zaprzestanie jakichkolwiek aktów przemocy. Nie ma zgody na hejt, który rodzi się w przemoc"

- podkreślili działacze PiS z Miastka.

Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja, ewentualna ich druga tura - 24 maja. Na zebranie wymaganej liczby 100 tysięcy podpisów poparcia komitety wyborcze mają czas do 26 marca. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts