Rozpasanie w stołecznym ratuszu. „Gronkiewicz-Waltz naraża miasto na zbędne koszty”

  

Członek komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta z PiS zwraca uwagę, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz naraża budżet miasta na zbędne koszty. „Zatrudnia prawników za publiczne pieniądze, by bronili przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji jej niestawiennictwa na rozprawach” - mówi członek komisji Sebastian Kaleta z PiS.

Komisja weryfikacyjna uchyliła w całości decyzję prezydent Warszawy z 2012 r. w sprawie reprywatyzacji działki o przedwojennym adresie Chmielna 70 (dziś w sąsiedztwie Pałacu Kultury i Nauki) oraz odmówiła przyznania praw do niej trzem osobom, które o nie wystąpiły i je uzyskały w 2012 r. Komisja uznała, że wydając decyzję, prezydent stolicy rażąco naruszyła prawo procesowe, ponieważ nieprawidłowo określono krąg osób uprawnionych do roszczeń. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz była wzywana czterokrotnie na rozprawy komisji. Za cztery niestawiennictwa komisja weryfikacyjna ukarała prezydent Warszawy grzywnami w wysokości w sumie 12 tys. zł. Pełnomocnicy Gronkiewicz-Waltz wyjaśniali jej nieobecność obowiązkami służbowymi.

Członek komisji weryfikacyjnej, Sebastian Kaleta na antenie Polskiego Radia 24 powiedział, że prezydent Warszawy, naraża miasto na niepotrzebne dodatkowe wydatki.

- Licząc się tak naprawdę z tymi grzywnami, za publiczne pieniądze wynajmuje prawników, którzy przychodzą na rozprawę po to, by bronić jej niestawiennictwa, co samo w sobie jest absurdem. Hanna Gronkiewicz-Waltz w ten sposób naraża budżet miejski na całkowicie niepotrzebne koszty – mówił członek komisji weryfikacyjnej.

Pytany, jakie działania może podjąć komisja weryfikacyjna, jeśli prezydent Warszawy nie zapłaci kar nałożonych na nią za niestawiennictwo na rozprawach komisji, Kaleta wyjaśnił, że „są przepisy, które pozwalają ściągać takie należności”. Zdaniem członka komisji weryfikacyjnej, sytuacja z nałożonymi na prezydent Warszawy grzywnami jest „zasmucająca”.

- Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawia się na wezwania komisji, co pomogłoby tak naprawdę wyjaśnić aferę w ogólności, pani prezydent mogłaby również zaprezentować opinii publicznej, zeznając pod rygorem odpowiedzialności karnej, o swojej wiedzy na temat reprywatyzacji – zauważa członek komisji weryfikacyjnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Demokraci chcą sankcji na Rosję

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com

  

Przywódca Demokratów w Senacie Chuck Schumer wezwał sekretarza stanu Mike'a Pompeo i sekretarza skarbu Stevena Mnuchina do nałożenia sankcji na Rosję w związku z pogłoskami, iż ponownie usiłuje się mieszać się w wybory prezydenckie w USA - poinformował w portal internetowy Politico.

W liście wystosowanym przez Schumera oraz dwóch innych senatorów demokratycznych Roberta Menendeza i Sherroda Browna, który uzyskało Politico, wezwano do "natychmiastowego i energicznego zastosowania sankcji wobec rządu Federacji Rosyjskiej i rosyjskich czynników odpowiedzialnych za taką ingerencję, a także wobec osób ich wspierających".

Senatorzy podkreślili, że "nie ma w istocie poważniejszego zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego niż stwarzane przez tych, którzy systematycznie podważali zaufanie i skuteczne funkcjonowanie naszych demokratycznych wyborów".

W ub. tygodniu dzienniki "New York Times" i "Washington Post" poinformowały, że funkcjonariusz wywiadu USA wysokiej rangi oświadczył przed komisją ds. wywiadu Izby Reprezentantów, iż Rosja ingeruje w tegoroczną kampanię przed wyborami prezydenckimi aby spowodować kolejny wybór Donalda Trumpa.

Trump, który wielokrotnie kwestionował informacje dostarczane mu przez amerykańskie organizacje wywiadowcze, miał zareagować gniewnie na te doniesienia.

W ub. tygodniu prezydent mianował Richarda Grenella, obecnego ambasadora USA w Niemczech i bliskiego sojusznika politycznego, na stanowisko p.o. szefa amerykańskich służb wywiadowczych. Zastąpił on na tym stanowisku Josepha Maguire'a, którego Trump zwolnił po jego zeznaniach w Izbie Reprezentantów podczas procedury impeachmentu.

Sprawa tzw. "Russiagate", czyli zarzucanych Trumpowi i jego współpracownikom bliskich kontaktów z Rosją, była jednym z powodów poważnych problemów politycznych Trumpa na początku kadencji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts