Sędzia sędziemu oka nie wykole. Te liczby porażają!

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

Co najbardziej irytuje Polaków domagających się radykalnych zmian w sądownictwie? Przewlekłość postępowań i bezkarność „nadzwyczajnej kasty”. Zapoznaliśmy się z danymi o rozstrzygnięciach postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom w latach 2011–2015. Te liczby porażają!

„Trzeba zmienić wszystko, żeby pozostało po staremu” – powiedział podczas niedawnej demonstracji w rzekomej obronie sądów były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński. I to jest sedno problemu.

O przewlekłych postępowaniach dyscyplinarnych czy wręcz bezkarności sędziów pisaliśmy wielokrotnie. Janusz K. z Kościerzyny brał łapówki, został nagrany, pomimo to proces trwał latami, a zawieszony sędzia w tym czasie brał pensję. Lucynę Z.-S. z Poznania prawomocnie skazano za przestępstwo, ale dyscyplinarka trwała tak długo, że zarzuty się przedawniły i wróciła do orzekania. Paweł M. ze Szczecina wpadł na kradzieży elementu wiertarki, a jeszcze przez pół roku wydawał wyroki. Itd. itp.

Są też nowe skandale. Roman B., sędzia z Nysy, usłyszał poważne zarzuty.

„Prowadząc postępowanie sądowe, zainicjował spotkanie z matką reprezentującą małoletnią córkę i podczas tego spotkania nakłaniał ją do składania fałszywych zeznań” – podała Prokuratura Krajowa.

A co zrobił Sąd Rejonowy w Ząbkowicach? Postępowanie umorzył! Kuriozalne było zwłaszcza uzasadnienie: „kierował się zwykłym ludzkim współczuciem wobec sytuacji małoletniej i jej matki”. Prokuratura zaskarżyła tę decyzję.

Z kolei prezes Sądu Rejonowego w Strzelinie nie spłacała pożyczki. Sprawa trafiła w ręce komornika, a ten w końcu zajął jej pensję. Kuriozum polega na tym, że sprawa o zapłatę przeciwko pani prezes toczyła się przed sądem, którym ona kierowała.

W demonstracjach przeciwko reformie systemu sądownictwa uczestniczyło wielu sędziów. Fakt ten nie zaskakuje. Sędziowie bronili własnych interesów. Z danych MS-u wynika, że w latach 2011–2015 wszczęto 310 postępowań dyscyplinarnych (w 2011 r. – 43; w 2012 r. – 50; w 2013 r. –75; w 2014 r. – 92; w 2015 r. – 50). Jednak karą „złożenia z urzędu”, czyli wyrzucenia sędziego za wykroczenie lub przestępstwo, zakończyło się zaledwie 12 wypadków. Zaskakuje też liczba rozstrzygnięć korzystnych dla sędziów – w ciągu 5 lat 25 razy odstąpiono od wymierzenia kary, w 31 wypadkach ich uniewinniono, a 6 spraw umorzono z powodu przedawnienia.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Najszybszy pociąg w kraju zepsuł się po zderzeniu z krową

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Wilczur/CC BY-SA 2.0

  

Najszybszy pociąg w Indiach, którego inauguracji dokonał w piątek premier kraju Narendra Modi, dzisiaj zepsuł się po zderzeniu z krową w stanie Uttar Pradeś.

Pociąg, zbudowany w ramach programu "Made in India" wracał do Delhi z Varanasi, ale kolizja z krową spowodowała nad ranem przerwę w zasilaniu i uszkodziła układ hamulcowy. Vande Bharat Express dojechał do stolicy z poważnym opóźnieniem, po co najmniej godzinnym postoju niedaleko Agry.

"Pociąg miał problemy techniczne i został zablokowany na trasie do Delhi" - powiedziała agencji AFP rzeczniczka Kolei Indyjskich Smita Vats Sharma. Jak dodała, pociąg dotarł bezpiecznie do stolicy przed pierwszą planowaną na niedzielę podróżą komercyjną.

Premier Modi i rządząca partia BJP w związku z samobójczym zamachem w Kaszmirze, gdzie w czwartek zginęło ponad 40 policjantów, odwołali zaplanowane na piątek wydarzenia polityczne związane z kampanią wyborczą, poza inauguracją pociągu.

Za nieodwołanie tego wydarzenia Modiego skrytykował przywódca opozycyjnej Partii Zwykłego Człowieka (AAP) Alka Lamba. Napisał na swoim profilu na Twitterze: "Gdyby premier miał choć trochę wstydu, inaugurowanie pociągu mogłoby się odbyć kilka dni później lub bez jego udziału". Na co rzecznik BJP Sambit Patra zareagował, stwierdzając, że "rozwój kraju musi postępować z szybkością jeszcze większą".

Problemy na drogach i kolejach z powodu kolizji z bydłem są w Indiach powszechne, zwłaszcza w Uttar Pradeś, gdzie miał miejsce sobotni wypadek na torach.

Najszybszy w kraju pociąg zbudowano w fabryce w Madrasie w ramach programu modernizacji starzejącego się transportu kolejowego, sięgającego jeszcze czasów brytyjskiej kolonizacji. Ekspres może osiągnąć prędkość 180 km na godzinę.

Według Kolei Indyjskich podróż na trasie 850 kilometrów między Delhi a Varanasi, świętym hinduskim miastem nad Gangesem, które przyciąga największą liczbę pielgrzymów w kraju, spadnie z 14 do niecałych 10 godzin.

Z transportu kolejowego korzystają w Indiach około 23 mln pasażerów dziennie

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl