W trzynaście miesięcy po katastrofie smoleńskiej politycy PiS, z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim, złożyli wieniec przed Pałacem Prezydenckim. Wcześniej - podobnie jak każdego 10. dnia miesiąca - wzięli udział w mszy w kościele seminaryjnym.

Przed Pałacem Prezydenckim, oprócz prezesa PiS, byli m.in.: Mariusz Błaszczak, Marek Kuchciński, Krzysztof Jurgiel, Antoni Macierewicz. Pojawił się też widoczny na zdjęciu poniżej ks. Stanisław Małkowski.

Po złożeniu wieńca odmówiono krótką modlitwę i odśpiewano hymn. Reprezentacja parlamentarna Prawa i Sprawiedliwości udała się potem na Powązki Wojskowe, aby pomodlić się przy grobach zmarłych w katastrofie parlamentarzystów PiS.

Przed pałacem zgromadziło się według wyliczeń portalu Niezależna.pl ok. 100 osób. Miały one flagi przepasane kirem, krzyże oraz makietę samolotu Tu-154M.

Po złożeniu wieńca Błaszczak był pytany przez dziennikarzy, do kiedy posłowie będą przychodzić pod pałac, by czcić co miesiąc pamięć zmarłych w katastrofie smoleńskiej. "Jeżeli stanie pomnik, wtedy po mszy świętej z kościoła seminaryjnego będziemy mogli wyjść złożyć kwiaty właśnie pod nim. Jestem przekonany, że tak się stanie" - powiedział szef klubu PiS.

Część parlamentarzystów uda się dziś do Ciechanowa, aby pomodlić się przy grobie zmarłej senator PiS Janiny Fetlińskiej. 



(fot. Samuel Pereira)