Sianie sztucznej trawy

  

Polska to kraj pełen tajemnic i dziwnych przypadków, których w sposób logiczny nie da się wytłumaczyć. Bo jak to jest, że podobno spontaniczne demonstracje, jakie odbyły się w paru miastach, wyglądały tak samo?

To dziwne, że tysiące świeczek trzymanych w dłoniach przez przerażonych ludzi, którzy demonstrują przeciwko dyktaturze PiS-u, są identyczne. Hasła na banerach czy nalepkach są takie same, a biało-czerwone litery ułożone w słowo „veto” są tej samej wielkości. Któż to sprawił, że w miastach odległych od siebie o setki kilometrów wszystko wygląda jednakowo? A może robi to firma, która stosując marketingowy astroturfing („sianie sztucznej trawy”), ukrywając prawdziwe intencje organizatorów, wywołuje wrażenie sprzeciwu społeczeństwa dla jakichkolwiek zmian. W Stanach Zjednoczonych manipulowanie opinią publiczną przez wynajętych ludzi, ukrywających swoją prawdziwą tożsamość i tworzenie w tym celu ruchów obywatelskich, jest ścigane przez prokuraturę. W Wielkiej Brytanii za takie działania grozi więzienie. Mam nadzieję, że odpowiednie służby w końcu zajmą się tym problemem i znajdą sponsorów, którzy realizują skryte marzenia zaprzańców.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl