Maciej Bodnar odniósł wielki sukces - polski kolarz triumfował w sobotę w jeździe indywidualnej na czas w Marsylii podczas jednego z najważniejszych wyścigów na świecie, Tour de France.

- Długo czekałem na ten moment, na pierwsze zwycięstwo w Tour de France - powiedział Bodnar, który jako trzeci z Polaków wygrał etap Wielkiej Pętli. Wcześniej udało się to także Zenonowi Jaskule i Rafałowi Majce.


- Kiedy byłem dzieckiem, marzyłem o starcie w Tour de France, a teraz wygrałem etap. To fantastyczna chwila. Chciałbym podziękować mojej dziewczynie, która zawsze mnie wspierała, mojej mamie i ojcu, który niestety niedawno zmarł i nie mógł tego zobaczyć - podkreślił Bodnar w wywiadzie dla strony oficjalnej niemieckiej ekipy Bora-Hansgrohe.

32-letni kolarz z Oławy podziękował ponadto swoim kolegom z drużyny, wspominając również o nieobecnych - zdyskwalifikowanym Peterze Saganie i Majce, który wycofał się po kraksie na dziewiątym etapie. - To zwycięstwo jest dla moich kolegów, także dla Petera i Rafała. Pokazaliśmy, że jesteśmy wielką ekipą - podkreślił.

To był naprawdę niesamowity dzień dla mnie. Czekałem przez długi czas na moje pierwsze zwycięstwo w tym wyścigu . Kiedy byłem dzieckiem, moim marzeniem było wystartować w Tour de France, a teraz wygrałem etap to fantastyczna chwila. Chciałbym podziękować mojej dziewczynie, która zawsze wierzyła we mnie , mojej mamie, mojemu tacie który niestety zmarł i nie mógł widziec tej wspaniałej chwili ale napewno mnie wspierał z góry to zwycięstwo jest dla niego! Gratulacje dla Michała z pewnością jeszcze dużo przed nim. Dziękuję również mojej drużynie, BORA-hansgrohe mieliśmy trudny początek w tym wyścigu i to zwycięstwo trafia również do Piotra i Rafała. Pokazaliśmy, że jesteśmy wspaniałą grupą!