Senacka komisja przyjęła ustawę o SN bez poprawek

  

Po godz. 1.30 w piątek senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji przyjęła bez poprawek ustawę o Sądzie Najwyższym. Za przyjęciem ustawy bez poprawek opowiedziało się sześciu senatorów, przeciw było dwóch, nikt nie się nie wstrzymał. Obrady zagłuszali demonstranci protestujący pod oknami. W piątek rano ustawą zajmie się cały Senat.

Komisja negatywnie zaopiniowała wniosek senatorów PO o odrzucenie całej ustawy. Senatorowie PO zapowiedzieli, że ponowią go w głosowaniu Izby jako wniosek mniejszości.

PO przez długi czas zgłaszała szczegółowe poprawki. Ponawiała poprawki zgłaszane przez posłów Platformy podczas prac nad ustawą w Sejmie. Przejęła też wszystkie kilkanaście poprawek Biura Legislacyjnego Senatu. Łącznie Platforma zgłosiła kilkaset poprawek.

Senatorowie PO podczas obrad otworzyli okna w sali i nie pozwalali ich zamknąć. Senatorowie PiS apelowali o zamknięcie okien, gdyż okrzyki manifestujących pod parlamentem zagłuszały głosy na sali.

-Nie jesteśmy chłystkami. Nie przeszkadzajmy sobie. Zamknijmy okna - prosiła Bogusława Orzechowska (PiS).

Okrzyki manifestujących słychać było jeszcze po 1.00 w nocy. Pod koniec protestujący odśpiewali hymn państwowy, do czego przyłączyli się senatorowie PO, przerywając składanie poprawek. Senatorowie Platformy wychodzili też do protestujących.

Zgodnie z ustawą, utworzone mają być m.in. trzy nowe Izby SN, w tym Izba Dyscyplinarna; zmienić ma się tryb powoływania sędziów SN. Wszyscy obecni sędziowie SN mogą zostać przeniesieni w stan spoczynku. Opozycja, według której ustawa jest niekonstytucyjna, apeluje o weto prezydenta.

Ustawę Sejm przyjął w czwartek po godz. 15. Pięć godzin później zebrała się senacka komisja. Już na początku PO wniosła o przerwę, co uzasadniano m.in. brakiem czasu na zapoznanie się z ustawą. Wnioski odrzucono, ostatecznie jednak przewodniczący komisji Robert Mamątow (PiS) zarządził godzinną przerwę. Bogdan Klich (PO) wnioskował, by komisja w ogóle się nie zajmowała się ustawą, bo jest jego zdaniem niezgodna z konstytucją. Ten wniosek nie został poddany pod głosowanie.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Rosja oskarża prezydenta USA o... zawłaszczanie innych planet! To nie jest żart

prezydent USA Donald Trump / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos zarzuciła prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi stworzenie podstaw do zawłaszczenia innych planet, co, zdaniem Roskosmosu, miał uczynić podpisując dekret definiujący amerykańską politykę górnictwa komercyjnego w przestrzeni kosmicznej.

Dekret podważa, według rosyjskiej agencji kosmicznej, zakres współpracy międzynarodowej w kosmosie. Zgodnie z dokumentem, USA będą próbować negocjować dwu- i wielostronne porozumienia z innymi państwami w sprawie bezpiecznego i zrównoważonego odzyskiwania i wykorzystywania zasobów kosmicznych przez sektor prywatny i publiczny.

Dekret Trumpa ma zachęcać firmy do angażowania się w takie przedsięwzięcia, ponieważ niepewność prawa do tej pory temu nie sprzyjała. W opublikowanym na stronach Białego Domu tekście czytamy, że „przestrzeń kosmiczna jest prawnie i fizycznie unikalną sferą ludzkiej aktywności i USA nie postrzegają jej jako globalnego dobra wspólnego”.

Roskosmos twierdzi, że to stanowisko przeczy pojęciu kosmosu jako należącego do całej ludzkości i ostrzega, że „próby zawłaszczenia przestrzeni kosmicznej i agresywne plany przejęcia terytoriów innych planet” utrudnią owocną współpracę między państwami.

Jak zauważa agencja Reutera, mimo nienajlepszych relacji amerykańsko-rosyjskich i licznych punktów spornych, takich jak kwestia Ukrainy czy sprawa ingerowania w wybory, współpraca kosmiczna między tymi państwami była kontynuowana.

Jakakolwiek próba prywatyzacji przestrzeni kosmicznej w takiej czy innej formie - ale trudno mi teraz powiedzieć, czy to (poniedziałkowy dekret Trumpa – przyp. red.) może być postrzegane jako próba prywatyzacji kosmosu - byłaby nieakceptowalna.
- grozi rzecznik pasowy Kremla Dmitrij Pieskow.

Jak widać „Gwiezdne QWojny” przenoszą się teraz z kinowych sal i ekranów telewizorów na polityczne salony.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts