Gorszące sceny na obradach komisji. „Chodzi im o to, aby było tak jak było”

  

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka odrzuciła wnioski PO, PSL i Nowoczesnej o odrzucenie projektu ustawy o SN w całości. O 23.30 komisja przeszła do procedowania poszczególnych poprawek. Po tym jak posłowie opozycji otoczyli stół prezydialny i zaczęli krzyczeć, przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (PiS) zarządził pięć minut przerwy. - Na uspokojenie emocji - argumentował.

Wcześniej Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) uzasadniała, że projekt jest niekonstytucyjny, a wątpliwości budzi już sam tryb procedowania projektu. Poinformowała, że Nowoczesna złożyła zawiadomienie dotyczące poświadczenia nieprawdy, bo według niej autorem projektu jest faktycznie resort sprawiedliwości a nie posłowie PiS.

Uzasadniając wniosek o odrzucenie całego projektu, Borys Budka (PO) mówił, że ustawa jako niekonstytucyjna nadaje się tylko do kosza, a poprawki prezydenta niczego nie zmieniają. Joanna Scheuring-Wielugs (N) mówiła, że „niehigieniczne jest, żeby w 14 minut przeczytać 193 stron poprawek z 1000 poprawek, które złożyła Nowoczesna. Z ławy PiS-u padła odpowiedź „pani się kompromituje, niech pani zamilczy”.

Państwo mówicie, że obywatel to oglądają, to zadbajcie żebyście się dobrze prezentowali

- tonował opozycję przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz.

Jestem niezmiernie wdzięczny, że na sali jest tak wielu przedstawicieli mediów. Dzięki temu widzowie będą mogli zobaczyć, jak wygląda zachowanie posłów opozycji

- mówił na antenie TVP Info Stanisław Piotrowicz w przerwie obrad.

Przez osiem lat, gdy byliśmy opozycją, nie dochodziło do gorszących scen. Tymczasem widzimy, że obecna opozycja jest skłonna do stosowania przemocy i do tej przemocy nawołuje. Byłoby to uzasadnione, gdyby władzę w Polsce sprawował jakiś uzurpator

- tłumaczył Stanisław Piotrowicz.

Opozycja zmierza do tego, aby było tak jak było

- dodał.

Poinformował też, czego dotyczyły zgłoszone poprawki - większość z nich różniła się od siebie miejscem wstawienia przecinka lub numerem artykułu.

Tymczasem celem komisji jest zaopiniowanie poprawek, a nie dyskusja nad nimi

- wyjaśnił Stanisław Piotrowicz.

Sejmowa komisja sprawiedliwości krótko przed północą przyjęła w jednym głosowaniu wszystkie zgłoszone przez PiS poprawki do projektu ustawy PiS o Sądzie Najwyższym.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Broń, narkotyki, skradziona karetka... Policja podała nowe fakty ws. incydentu w Oslo

/ zdjęcie ilustracyjne / By Dickelbers - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=50999820

  

Kilka osób potrącił we wtorek w północnej części Oslo kierowca, jadący skradzioną karetką pogotowia – podała norweska policja. Do sprawcy otwarto ogień; funkcjonariusze policji schwytali mężczyznę. Ten był uzbrojony. Wciąż nieznane są motywy działania.

"Przejęliśmy kontrolę nad karetkę skradzioną przez uzbrojonego mężczyznę. W celu zatrzymania podejrzanego oddano strzały, nie odniósł on poważnych obrażeń” - napisała na Twitterze policja z Oslo.

32-latek został aresztowany pod zarzutem próby zabójstwa. Cytowana przez AP śledcza Grete Lier Mettid przekazała, że podejrzany był powiązany ze skrajnie prawicowymi grupami. Policja nie ujawniła jego tożsamości.

Karetka została skradziona, kiedy przyjechała na wezwanie do wypadku drogowego; na miejscu znaleziono przewrócony samochód. Mężczyzna opuścił miejsce wypadku, wymierzył bronią w policjantów, a następnie skradł ambulans. 

25-latka, która była na miejscu pasażerskim w wywróconym samochodzie, została później aresztowana w sklepie. Lier Mettid przekazała, że ujęte we wtorek osoby są znane policji. Lokalne media podają, że obydwoje mają obywatelstwo Norwegii.

W skradzionej karetce policja znalazła pistolet maszynowy Uzi, strzelbę i "dużą ilość" narkotyków.

Jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, czy to zdarzenie ma tło terrorystyczne, ale prowadzimy obszerne i pełne śledztwo

- poinformowała policja w oświadczeniu.

„Mężczyzna potrącił karetką kilka osób i jechał dalej. Samochód uderzył m.in. w wózek z 7-miesięcznymi bliźniętami; trafiły one do szpitala, ale ich życie nie jest zagrożone. Obrażeń uniknęła para staruszków, którzy skryli się przed jadącą karetką pod zaparkowanym obok samochodem” - powiedział przedstawiciel policji.

Według cytowanych przez norweskie media świadków policja oddała w kierunku samochodu do 10 strzałów.

W pobliżu miejsca zdarzenia - podają lokalne media - znajduje się szkoła i przedszkole. Policja zaleciła dyrekcji tych placówek, by przez kilka godzin nie wypuszczały dzieci na zewnątrz budynku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl