ABW mieszała w reprywatyzacji

  

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego miała swojego człowieka w warszawskim magistracie. Zajmował się sprawami nieruchomości.

Te sensacyjne informacje ujawnione przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji przeszły bez większego echa. Niesłusznie. Związki byłego urzędnika z Agencją jednoznacznie wskazują, że służba kierowana przez gen. Krzysztofa Bondaryka, a potem gen. Dariusza Łuczaka musiała wiedzieć o procederze nielegalnego przejmowania nieruchomości. Mimo że powinna stać na straży interesów ekonomicznych RP, nic z tym jednak nie zrobiła. Pojawia się pytanie: kto w ABW i dlaczego roztoczył parasol ochronny nad układem okradającym Warszawę? Aby znaleźć na nie odpowiedź, należałoby przyjrzeć się m.in. funkcjonariuszom, którzy pracowali za czasów koalicji PO-PSL w departamencie ochrony interesów ekonomicznych państwa (tzw. A2). Na czele tej komórki przez kilka lat stał – wówczas jeszcze – płk Łuczak.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl