Po głośnej imprezie w podwarszawskiej willi policja przesłucha jej gospodarza, Romana Giertycha. Na tę huczną fiestę przybyli politycy, celebryci i elita stołecznej palestry. Niektórzy z nich przylecieli nawet helikopterem. Goście bawili się tak dobrze, że dwukrotnie wzywano funkcjonariuszy.

Na przyjęcie do mecenasa Romana Giertycha przybyło mnóstwo znanych osób. Jak podawał „Super Express” w jednej podwarszawskich miejscowości bawili m.in. były premier Kazimierz Marcinkiewicz, były minister sprawiedliwości Borys Budka, Tomasz Nałęcz, czy Ryszard Kalisz. Na spotkanie helikopterem przyleciała Magda Gessler - pisaliśmy pod koniec czerwca bieżącego roku.

Pierwszy raz policja pojawiła się na posesji Giertycha po godzinie 22. Wtedy skończyło się pouczeniem. Następne wezwanie było już po północy, lecz gdy policja przyjechała pod bramę posiadłości prawnika, goście już ją opuszczali. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Helikopter, głośna muzyka, politycy... Policja na imprezie u Giertycha

Jak dowiedział się „Super Express”, w sprawie zostanie przesłuchany między innymi Roman Giertych, który zarzekał się, że o dwukrotnej interwencji policji nie miał pojęcia. Za to dwa dni po hucznej imprezie sąsiedzi prawnika złożyli oficjalną skargę na zakłócanie ciszy nocnej.

Na tym etapie jest przyjęte zawiadomienie o wykroczeniu i są przesłuchiwani świadkowie, wśród nich także gospodarz

- powiedziała asp. szt. Anna Wasilewicz z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.