Rzeczniczka Pentagonu Dana White poinformowała, że przywódca tzw. Państwa Islamskiego w Afganistanie Abu Sajed został zabity w ataku sił amerykańskich na kwaterę dżihadystów w prowincji Kunar.

W oświadczeniu ministerstwa obrony napisano również, że w operacji na północnym wschodzie Afganistanu zginęli „inni członkowie tzw. Państwa Islamskiego”. Podkreślono, że atak „zasadniczo zakłóci plany terrorystycznej grupy do zwiększania swoich wpływów w Afganistanie”.

- Liderzy IS wybrali Abu Sajeda na przywódcę swojej grupy po tym jak afgańskie i amerykańskie siły zabiły poprzednich liderów IS: Hafiza Sajeda Khana w lipcu 2016 oraz Abdula Hasiba w kwietniu 2017 roku – czytamy w komunikacie.

Pod koniec czerwca sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zadeklarował, że państwa Sojuszu zamierzają zwiększyć swe siły zbrojne w Afganistanie. Według źródeł dyplomatycznych, w roku 2018 konieczne jest wysłanie do Afganistanu 2,5-3 tys. dodatkowych żołnierzy, by NATO mogło wywiązać się ze swojej misji w tym kraju. USA chcą wysłać do Afganistanu 3-5 tys. dodatkowych żołnierzy, a pozostali sojusznicy w sumie ok. 1,2 tys.