​Te dane porażają. Drastyczny wzrost mordów honorowych w Niemczech

  

Dwunastolatka została zamordowana z zimną krwią przez najbliższych. Do wyjątkowo okrutnej zbrodni, tzw. mordu honorowego, doszło w okolicach wsi Kadej, w dystrykcie Khyber Pakhtukhwa na północnym zachodzie Pakistanu. Muzułmanie przenoszą swoje zwyczaje również do Europy. W Niemczech liczba takich zdarzeń wzrosła drastycznie!

Nastoletnia Pakistanka miała zostać zatrzymana przez policjantów podczas próby ucieczki z rówieśnikiem. Według relacji świadków, dwójka dzieci zaplanowała potajemny ślub. Policjanci eskortowali 12-latkę z powrotem do domu. Chociaż rodzina przyrzekła funkcjonariuszom, że nie zrobi jej krzywdy, sąsiedzi zeznali, że dziewczynka została zastrzelona następnego dnia przez swojego wuja.

W październiku 2016 r. pakistański parlament zaostrzył karę za mordy honorowe. Obecnie mordercom grozi za 25 lat. Zlikwidowano również lukę prawną, która pozwalała zabójcom uniknąć kary. Nowe prawo zostało uchwalone po tym jak w lipcu 2016 r. ofiarą zbrodni padła znana pakistańska modelka i osobowość internetowa Qandeel Baloch. Została ona zamordowana przez swojego młodszego brata. – To zło musi się skończyć – mówił wówczas cytowany przez CNN senator Farhatullah Babar.

Niemniej honorowe mordy są tam wciąż praktykowane. Ocenia się, że w Pakistanie popełnianych jest ponad tysiąc takich zbrodni rocznie.

Warto zauważyć, że chociaż w islamie kobieta stoi niżej w hierarchii społecznej, to – jak zaznaczają orientaliści – jej sytuacja i status jest odmienna w różnych częściach muzułmańskiego świata.

Jednym z niewielu państw muzułmańskich, w których honorowe mordy są surowo karane, jest Turcja. W tureckim prawie karnym za „honorowe zabójstwo” grozi dożywocie. W 2009 r. media obiegła informacja, że lokalny sąd skazał na dożywocie wszystkich członków rodziny zamieszanych w zabójstwo swojej krewnej.

Eksperci zwracają uwagę, że w islamie nie ma nakazu odnośnie mordowania kobiet, jednak prawo karne w państwach, w których dominującą religią jest islam, roztacza się parasol ochronny nad mężczyznami, którzy dopuścili się mordów honorowych.

Na przykład w Jordanii lokalne prawo nadal zwalnia z kary męża lub krewnego, który zamordował kobietę w sytuacji wskazującej na zdradę. Wszelkie próby znowelizowania jordańskiego prawa zostały odrzucone przez tamtejszy parlament.

W irackiej części Kurdystanu przemoc wobec kobiet oraz zabójstwa z honoru stanowią jeden z najbardziej poważnych problemów. W społeczeństwie kurdyjskim króluje patriarchat, a używanie przemocy w celu utrzymania dominującej pozycji mężczyzny w społeczności jest powszechnie akceptowaną normą.

Eksperci zwracają również uwagę, że zabójstwa honorowe mają często miejsce poza granicami świata islamskiego. Najgorsza sytuacja panuje w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Niemieccy socjolodzy z Instytutu Maxa Plancka już w 2011 r. alarmowali, że liczba mordów honorowych w Niemczech drastycznie wzrasta. Jak podaje portal ehrenmord.de, w 1998 r. Niemcy odnotowali dwa takie przypadki, w 2014 już dwanaście, ale w 2016 r. zarejestrowano ich ponad 60!

Na początku czerwca tego sąd w Dolnej Saksonii skazał pochodzącego z Kurdystanu Amira K. za morderstwo żony. Kobieta otrzymała ponad 20 ciosów nożem, bo chciała się rozwieść.

Z kolei 22 maja sąd w Hanowerze rozpatrywał sprawę 39-letniego Kurda Nurettina B., który usiłował zamordować swoją żonę Kader K. Kobieta miała prosić o wsparcie finansowe dla ich dwuletniego syna. Została ugodzona nożem i siekierą, cudem przeżyła. Inny muzułmanin, po tym jak rozwiódł się z żoną, przestrzelił jej oba kolana okaleczając ją do końca życia. W sądzie mężczyzna zeznał, że nie chciał, aby kobieta była atrakcyjna dla innych mężczyzn.

Społeczeństwo zbulwersowała sprawa 22-letniego syryjskiego imigranta, który zasztyletował ciężarną siostrę za to, że „przyniosła wstyd swojej rodzinie”. Sąd w Hanau (Hesja) skazał mężczyznę na 12 lat więzienia.

Znawcy tematu zwracają uwagę, że liczba honorowych mordów może być znacznie wyższa ponieważ wiele takich zbrodni figuruje w policyjnych rejestrach jako... domowa kłótnia. „Cenzura w mediach, której celem jest niwelowanie antyimigranckich sentymentów, uniemożliwia wykrycie nazwisk oraz pochodzenia ofiar i ich katów” – podkreślają eksperci.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przetarg na system SOS przy autostradzie A4

/ Premia [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

GDDKiA ogłosiła w środę przetarg na zaprojektowanie, budowę oraz utrzymanie Systemu Łączności Alarmowej SOS dla podkarpackiego odcinka autostrady A4 – poinformowała PAP rzeczniczka prasowa rzeszowskiego oddziału GDDKiA Joanna Rarus.

Dodała, że przetarg obejmuje również wykonanie kanalizacji teletechnicznej na drodze ekspresowej S19 od węzła Stobierna do węzła Rzeszów Wschód.

„Inwestycja ma umożliwić kierowcom autostrady A4 prowadzenia, bezpośrednio z pobocza jezdni, komunikacji głosowej z dyżurnym w Punkcie Informacji Drogowej GDDKiA, po to, aby przekazać informacje o sytuacjach awaryjnych, które wpływają na bezpieczeństwo ruchu. Komunikacja odbywać się będzie dwukierunkowo także na potrzeby prowadzenia działań ratowniczych”

– wyjaśniła Rarus.

Zgodnie z zapisami przetargu przyszły wykonawca zaprojektuje, dostarczy, zamontuje wszelkie urządzenia i odda do użytkowania System Łączności Alarmowej SOS na podkarpackim odcinku autostrady A4 o długości ok. 167 km.

Projekt i budowa systemu obejmują m.in. kolumny alarmowe (tzw. kolumny SOS), które usytuowane będą wzdłuż autostrady na wybudowanych już platformach. Wykonawca będzie musiał stworzyć również system nadzoru łączności alarmowej, który znajdował się będzie docelowo w Centrum Zarządzania Ruchem, który powstanie w Obwodzie Utrzymania Drogi przy węźle Sokołów Małopolski Płn. przy drodze ekspresowej S19.

Rzeczniczka zaznaczyła, że inwestycja musi być zrealizowana w ciągu 48 miesięcy. Otwarcie ofert, które wpłyną w przetargu zaplanowane zostało na początek października br.

Autostrada A4 prowadzi od granicy z Niemcami w Jędrzychowicach do przejścia granicznego z Ukrainą w Korczowej; jej długość to ponad 672 km.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl