Cały czas nie milkną echa przemówienia prezydenta USA w Warszawie . O wygłoszonych na pl. Krasińskich przez Donalda Trumpa słowach mówią największe amerykańskie media. Temu tematowi poświęcone są również najchętniej oglądane amerykańskie programy publicystyczne. Zdaniem Macieja Kożuszka z „Gazety Polskiej” taka reakcja amerykańskich mediów na przemówienie Donalda Trumpa to wielka szansa dla Polski.

Michał Rachoń na antenie TVP Info zauważył, że o słowach prezydenta USA wygłoszonych w Warszawie mówią cały czas czołowi amerykańscy publicyści.

- Mówimy o amerykańskich mediach, o najchętniej oglądanych amerykańskich programach publicystycznych, mówimy o największej oglądalności i mówimy o najważniejszych dziennikarzach i najchętniej oglądanych stacjach telewizyjnych – zwrócił uwagę Michał Rachoń.

Odnosząc się do swoistego fenomenu wizyty Donalda Trumpa w Warszawie, Maciej Kożuszek z „Gazety Polskiej” podkreśla, że jest to dla Polski wielka szansa.

- W USA w debacie dominowała - tak jak też w Polsce - lewica. Używała ona często przykładów państw europejskich, jak na przykład Szwecja, czy tych państw skandynawskich, które były w domyśle lepsze od Stanów Zjednoczonych, bo tam była ta „sprawiedliwość społeczna”, tam się szanowało prawa mniejszości seksualnych, tam były te różne ciekawe wynalazki, takie jak ideologia LGBT. Natomiast wydaje mi się, że ,to co zrobił Trump to wielka szansa dla Polski, żebyśmy to my stali się takim krajem, który się będzie studiować, o którym się będzie myśleć i o którym będzie myślała prawica amerykańska, że Polska będzie takim przykładem. Bo wydaje mi się, że to nie są mrzonki. To nie jest myślenie na wyrost, bo polski patriotyzm i polska tradycja wolnościowa jest bardzo bliska tej amerykańskiej i jeżeli Trump będzie chciał odbudowywać tą tradycję konserwatywną, to Polska jest doskonałym sprzymierzeńcem. Tak jak tradycja konserwatywna odbudowała się w latach 80. za Ronalda Reagana, właśnie na kanwie tego sojuszu z Polską. Bo nasz patriotyzm to nie jest patriotyzm imperialny, czy taki jak we Francji czy Wielkiej Brytanii. To jest patriotyzm wolnościowy, antytotalitarny tak naprawdę, bo to wynika z naszego doświadczenia i antyimperialny i my nikogo nie musimy przepraszać za to, że chcemy bronić swojej kultury, żę chcemy bronić swojej tożsamości - mówił dziennikarz „Gazety Polskiej”.