Tak kręciły się VAT-owskie karuzele. Zatrzymany przez ABW miał w domu 13 mln zł w gotówce

  

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali Jarosława K., podejrzanego o udział w wyłudzeniu ponad 9 mln zł podatku VAT - podała dziś Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. W mieszkaniu zatrzymanego zabezpieczono 13 mln zł w gotówce. Jak poinformował prokurator okręgowy w Olsztynie Cezary Fiertek, podejrzanego zatrzymano wczoraj w ramach śledztwa przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, która miała wyłudzać podatek od towarów i usług przy wykorzystaniu mechanizmu tzw. karuzeli VAT-owskiej i „znikającego handlowca” w obrocie paliwami.

Ustalono, że grupa działała między kwietniem 2013 r. a październikiem 2014 r. w Olsztynie, Warszawie i innych miejscach. Śledztwo w tej sprawie prowadzi - pod nadzorem prokuratury - olsztyńska delegatura ABW.

Według śledczych, zatrzymanemu we wtorek mężczyźnie przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i wyłudzeniu podatku VAT w kwocie przekraczającej 9 mln zł.

Nadmienić należy, iż w trakcie przeszukania pomieszczeń mieszkalnych zajmowanych przez podejrzanego zabezpieczono środki majątkowe w kwocie 13 mln zł w gotówce oraz dwa pojazdy o wartości około 1 mln zł

- podała prokuratura.

Jak poinformował rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, zatrzymany to właściciel sieci stacji paliw, który współdziałał ze zorganizowaną grupą przestępczą rozbitą wcześniej przez ABW.

Członkowie gangu mieli wyłudzać podatek VAT przy obrocie paliwami, prać pieniądze oraz popełniać przestępstwa karno–skarbowe.

Jarosław K. świadomie nabywał po zaniżonej cenie dla sieci swoich stacji paliwo, pochodzące z procederu przestępczego. Jednocześnie przyjmował korzyści finansowe uzależnione od ilości nabytego towaru

- wyjaśnił.

Czytaj też: Karuzela przekrętów kręciła w najlepsze. 225 spółek (też z zagranicy) umoczonych w wielkie oszustwo

Według rzecznika, efektem działalności Jarosława K. było sprowadzanie do Polski większych ilości paliwa od litewskich i estońskich podmiotów. Generowało to znaczne uszczuplenia w podatku VAT. Skarb Państwa stracił przez to ponad 23 mln zł.

Żaryn poinformował również, że w prowadzonym przez delegaturę ABW w Olsztynie śledztwie postawiono dotychczas zarzuty już sześciu osobom. Zatrzymani zostali kierujący grupą przestępczą i jej członkowie, a także współpracujący z gangiem biznesmen. Na przełomie marca i kwietnia br. ABW zatrzymała dwóch organizatorów rozbitej grupy przestępczej oraz dwóch jej członków. W maju w Piasecznie zatrzymano w tej sprawie kolejnego członka grupy, zajmującego się rekrutowaniem i obsługą logistyczną tzw. słupów.

Zatrzymany wczoraj Jarosław K. nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Śledczy skierowali dziś do Sądu Rejonowego w Olsztynie wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

W ocenie olsztyńskiej prokuratury, z uwagi na zebrany materiał dowodowy przewidywane są kolejne zatrzymania w tej sprawie.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Na czym polega polityczna gra emerytowanych generałów?

zdjęcie ilustracyjne / Fot. por. Robert Suchy/CO MON

  

Na początku kwietnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała gen. Lecha M. – byłego dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych. M. usłyszał zarzut m.in. przywłaszczenia mienia znacznej wartości w związku z organizacją pokazów lotniczych Air Show w Radomiu. Niektórzy emerytowani generałowie postanowili „wziąć w obronę” Lecha M. O grach emerytowanych generałów Dorota Kania rozmawiała z byłym szefem SKW, Piotrem Bączkiem.

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego przybliżył mechanizm działania środowiska emerytowanych generałów.  

Gen. Różański na swoim Twitterze pół roku temu napisał, że utworzenie bazy amerykańskiej w Polsce stwarza potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. (...) Było kilka spotkań czy konferencji organizowanych przez to środowisko. To środowisko stanowi zaplecze dla obecnej opozycji. Zaplecze w zakresie systemu bezpieczeństwa, obronności.
- mówił były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w programie „Koniec systemu” w Telewizji Republika.
 
W dalszej części programu Piotr Bączek zwrócił uwagę na kilka dziwnych „zbiegów okoliczności”.
 
Mieliśmy tego przykład na samym początku kadencji obecnego Sejmu, w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO. W tychże pomieszczeniach znaleziono interpelacje poselskie, które były m. in. w tym samym czasie wygłoszone przez posłów opozycji, posłów Platformy Obywatelskiej. (…) Poseł Brejza jest znany z tworzenia takich pytań, w różnym zakresie. Zapewne i w tej sprawie czuł się kompetentny.
- mówił były szef SKW.

W mundurach Bundeswehry

W „Raporcie z weryfikacji WSI” znalazł się opis operacji „Z”, którą rozpoczęto po sygnałach świadczących o założeniu rezydentury obcego wywiadu w Polsce. Chodziło o ustalenie charakteru nieformalnych kontaktów dowództwa jednej z jednostek wojskowych z A.B. – urodzonym w Polsce obywatelem RFN, który w przeszłości był najprawdopodobniej współpracownikiem Stasi. Był on często zapraszany na imprezy z udziałem oficerów. Jak czytamy w Raporcie, „na imprezie zorganizowanej przez płk. M.G. i mjr. M.R. [chodzi o gen. Mirosława Różańskiego] na terenie tzw. willi generalskich A.B. wraz ze swoją żoną F.Z. podczas – jak zanotowano w aktach – »zwykłej libacji alkoholowej« paradowali w mundurach Bundeswehry w obecności całkowicie pijanych oficerów Wojska Polskiego”.

Generał ze „złotego funduszu”

Na początku lat 80. gen Wojciech Jaruzelski powołał tzw. złoty fundusz, czyli Fundusz Przyspieszonego Rozwoju. Trafili do niego młodzi ludzie, wyselekcjonowani na początku lat 80. z kadry oficerskiej jako ci, którzy będą w przyszłości dowodzili polską armią. Wojsko miało czuwać nad ich rozwojem i przygotowaniem do roli dowódców. Ta grupa miała przywileje finansowe, zapewnioną możliwość szkoleń i drogę awansu. W wojskowych służbach specjalnych PRL nazywano ich „kadrą perspektywiczną”. Do tej kadry trafił właśnie Mirosław Różański. Został on powołany do wojska we wrześniu 1982 roku. Rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w której był do czasu jej rozwiązania, czyli do 1990 roku.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl