UWAGA! Powstaje ekranizacja antypolskiej powieści "Malowany ptak"

Na 2019 rok zaplanowano premierę "Malowanego ptaka" w reżyserii czeskiego reżysera Václava Marhoula.

mat.pras.
Na 2019 rok zaplanowano premierę "Malowanego ptaka" w reżyserii czeskiego reżysera Václava Marhoula. Współfinansowania budzącej kontrowersje adaptacji książki Jerzego Kosińskiego odmówił Polski Instytut Sztuki Filmowej: - Eksperci nie rekomendowali przyznania dofinansowania dla tego projektu. W ich ocenie zaprezentowany scenariusz filmu, jednowymiarowy i dość staromodny, a także osoba reżysera nie gwarantowały powstania udanego filmu - powiedział Rafał Jankowski z PISF w rozmowie z niezalezna.pl.

Od marca tego roku trwają zdjęcia do ekranizacji "Malowanego ptaka". Film to koprodukcja czesko-ukraińsko-słowacko-polska. Reżyserem jest czeski twórca Václav Marhoul:

Powieść Kosińskiego dotknęła mnie głęboko i silnie. Jako scenarzysta, reżyser i producent podejmuję decyzje intuicyjnie. Nie kalkuluję i nie spekuluję z nikim i niczym. W tym przypadku sekundę po przeczytaniu powiedziałem sobie: „Muszę to sfilmować. Muszę”.

- emocjonuje się Marhoul w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Co ciekawe, współfinansowania produkcji odmówił Polski Instytut Sztuki Filmowej. Na nasze pytanie, czy dwukrotne odrzucenie wniosku o dotację filmu wynikało w obawy przed skandalem, rzecznik PISF odpowiedział:

Projekt filmu fabularnego „Malowany ptak” reż. Vaclav Marhoul (polski koproducent Film Produkcja Sp. z o.o.) był oceniany po raz pierwszy w sesji 3/2014. Liderzy komisji eksperckich w II etapie oceny eksperckiej (Jerzy Skolimowski, Robert Gliński, Anna Kazejak, Sławomir Fabicki) uznali za go przeciętny i nierokujący powstania udanego filmu. Podkreślano także m.in. niewystarczający udział strony polskiej w projekcie, który miał być koprodukcją międzynarodową.

- przyznał Rafał Jankowski w rozmowie z niezalezna.pl.

Zdaniem rzecznika, decyzja o odmowie współfinansowania wynika również z negatywnej oceny scenariusza przez ekspertów. Pojawiły się również wątpliwości co do samego reżysera:

W sesji 1/2016 projekt filmu „Malowany ptak” reż. Vaclav Marhoul został ponownie złożony do PISF. Był oceniany w komisji eksperckiej dedykowanej międzynarodowym koprodukcjom mniejszościowym kierowanej przez Andrzeja Jakimowskiego. Polski koproducent (Film Produkcja Sp. z o.o.)  ubiegał się o 2 mln zł, co miało stanowić 8,61 proc. całego budżetu produkcji. Eksperci nie rekomendowali przyznania dofinansowania dla tego projektu. W ich ocenie zaprezentowany scenariusz filmu, jednowymiarowy i dość staromodny, a także osoba reżysera nie gwarantowały powstania udanego filmu. 

- zdradził rzecznik.

Rafał Jankowski przyznał również, że decyzja PISF ma podłoże ekonomiczne:

Z kolei w ekspertyzie ekonomicznej zwrócono m.in. uwagę, że przedstawiony budżet wydawał się zawyżony, podobnie jak liczba zaplanowanych dni zdjęciowych, zwłaszcza wobec planowanego kameralnego charakteru całej historii.


"Malowany ptak" to skandalizujący debiut Jerzego Kosińskiego. Polsko-amerykański pisarz o żydowskich korzeniach bohaterem powieści uczynił chłopca, który wędrując w czasach II wojny światowej po Europie Wschodniej jako żydowska przybłęda, opisuje szereg patologii, jakich jest świadkiem. Kosiński nie stroni od kontrowersyjnych tematów, jakimi są kazirodztwo czy zoofilia. Jednak najpoważniejszy zarzut co do jego twórczości dotyczy fałszowania historii na niekorzyść Polaków - Kosiński ukazuje nasz naród jako bezwzględnych prześladowców wysyłających Żydów i Cyganów na śmierć. 

Z kłamstwami Kosińskiego zmierzyła się swego czasu Joanna Siedlecka w książce pt. "Czarny ptasior". Autorka udała się nawet do Dąbrowy Rzeczyckiej, czyli do wsi, gdzie Kosińscy się ukrywali podczas wojny. Rozmawiała tam z wieloma świadkami, którzy jeszcze wtedy żyli. Mieszkańcy wsi nie mogli pogodzić się kłamstwami Kosińskiego. Czuli się upokorzeni, bo to przecież dzięki ich odwadze pisarz szczęśliwie uszedł z życiem.

Przypomnijmy: lata II wojny światowej Kosiński, urodzony jako Józef Lewinkopf, spędził z rodzicami w Sandomierzu i we wsi Dąbrowa Rzeczycka, gdzie dzięki pomocy ks. Eugeniusza Okonia rodzina Lewinkopfów znalazła schronienie w domu polskiej rodziny katolickiej Andrzeja Warchoła. To w tym czasie ojciec zmienił mu nazwisko na Kosiński z fikcyjnym świadectwem chrztu.

 

 

 


Źródło: wyborcza.pl,wolnosc24.pl,niezalezna.pl

#jerzy kosiński #malowany ptak #czarny ptasior #Václava Marhoula #Rafał Jankowski

MJ
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo