Ekspert niemieckiej Fundacji Nauka i Polityka (SWP) Markus Kaim przyznał, że prezydent USA Donald Trump nadrobił w Warszawie to, czego zaniechał podczas pierwszej wizyty w Europie. - Trump zrobił to, czego nie zrobił podczas swojej ostatniej podróży do Europy: jednoznacznie udzielił gwarancji bezpieczeństwa Europie Wschodniej, a konkretnie Polsce" - powiedział pracownik wiodącego niemieckiego think tanku, doradzającego w sprawach polityki międzynarodowej rządowi Niemiec.

"Brak (takich gwarancji) był głównym zarzutem stawianym prezydentowi przez jego krytyków" - zaznaczył Kaim. Jego zdaniem Trump, formułując to zobowiązanie w tak jednoznaczny sposób, "wyszedł naprzeciw postulatom Polski".

Analityk SWP powiedział, że nie dostrzegł w wystąpieniu prezydent USA tendencji do dzielenia Europy, czego obawiały się przed wizytą niemieckie media.

"Nie widzę takich tendencji, przede wszystkim dlatego, że w swoim przemówieniu Trump nie forsował przeciwieństw w rodzaju postęp-wstecznictwo czy duma i pochwała tradycji kontra wielokulturowość i upadek" - tłumaczył Kaim. "Znam te obawy, zakładające, że Trump będzie prowadził politykę zgodnie z zasadą dziel i rządź, ale nie dostrzegam takich tendencji w jego działaniach" - podkreślił.


Kaim przypomniał wcześniejsze wypowiedzi Trumpa, w których wyrażał on nadzieję, że wiele krajów europejskich podąży drogą Wielkiej Brytanii, i określał UE mianem "projektu, który poniósł fiasko".

"Obecnie takie opinie nie pojawiają się" - zaznaczył.