"Jako Polka, jestem dumna z tego, że przeżywamy takie chwile" - powiedziała premier Szydło

  

- Wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa dowodzi, że Polska jest państwem ważnym, z którym trzeba się liczyć - oceniła premier Beata Szydło. Podkreśliła, że USA są dla nas bardzo ważnym partnerem, a rozmowy prezydenta Trumpa w Warszawie świadczą, że Polska jest ważnym partnerem dla USA.

- To, że dzisiaj Donald Trump tutaj, na tle pomnika Powstańców Warszawskich występował, był tutaj razem z nami, dowodzi, że Polska jest państwem ważnym, Polska jest państwem, z którym trzeba się liczyć i Polska jest państwem, które jest gwarantem światowego pokoju, bezpieczeństwa, szybko się rozwijamy - powiedziała dziennikarzom premier Szydło.

Dodała, że Polska jest państwem, które "gwarantuje swoim obywatelom jak najwyższe standardy życia" i że jest państwem, które "chce z innymi współpracować po to, żebyśmy właśnie budowali pokój na świecie".

"Stany Zjednoczone są dla nas bardzo ważnym partnerem i to, że dzisiaj prezydent Donald Trump rozmawiał z prezydentem Andrzejem Dudą, że rozmawiali na temat bezpieczeństwa, na temat gospodarki, że są już podjęte też konkretne decyzje, to świadczy o tym, że Polska jest ważnym partnerem dla Stanów Zjednoczonych" - powiedziała szefowa polskiego rządu.


 

"Pan prezydent mówił w swoim wystąpieniu o polskim bohaterstwie, o wspaniałych Polakach i ja mogę powiedzieć tyle: jako polski premier, jako Polka jestem dumna z tego, że przeżywamy takie chwile, jestem dumna z tego, że Polska rozwija się tak świetnie, że rząd, którym mam zaszczyt kierować, prowadzi polskie sprawy w dobrym kierunku" - powiedziała premier.


"Jestem dumna z tego, że dzisiaj tutaj mogliśmy przeżywać tak wspaniałe i wielkie chwile" - dodała szefowa rządu.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Były polityk przyznał się do zabójstwa syna. Podtrzymywał, że "nie ma innego wyjścia"

/ 外務省ホームページ [CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)]

  

Były japoński wiceminister rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa Hideaki Kumazawa przyznał się, już w pierwszym dniu procesu, do zabicia swojego 44-letniego syna Eiichiro. Agencja Kyodo opisała dramatyczne kulisy zbrodni.

Kumazawa jest oskarżony o to, że 1 czerwca br. zadał swojemu synowi wielokrotne ciosy nożem w szyję, doprowadzając do jego śmierci wskutek znacznej utraty krwi.

Zdaniem japońskiej prokuratury były wiceminister obawiał się o swoje bezpieczeństwo, gdyż jego syn, mieszkający z rodzicami, już wcześniej zachowywał się w sposób agresywny, a kilka dni przed zabójstwem w domu doszło do awantury.

Jak pisze Kyodo, Kumazawa zaplanował zabójstwo syna. Oskarżony zostawił karteczkę z napisem: "Myślę, że nie ma innego wyjścia". Po zaatakowaniu syna zadzwonił na policję i zgłosił sprawę.

Jak pisze Kyodo, podczas aresztowania Kumazawa powiedział, że obawiał się, że jego syn może kiedyś zrobić krzywdę dzieciom - podobnie jak napastnik, który kilka dni wcześniej zaatakował nożem uczennice na przystanku w Kawasaki. Zginęły wtedy dwie osoby, a 18 zostało rannych. Sprawca odebrał sobie życie.

Obrona mówiła w środę, że u Eiichiro zdiagnozowano schizofrenię i zespół Aspergera, a oskarżony "wspierał swojego najstarszego syna i opiekował się nim". "Nagle został zmuszony do tego, żeby go zabić, bo uznał, że w przeciwnym wypadku sam zostanie zabity" - powiedział prawnik Kumazawy.

Kumazawa został wiceministrem obrony w 2001 r. Ustąpił ze stanowiska w 2002 r. w związku z krytyką wobec tego, jak ministerstwo reagowało na pojawienie się przypadków gąbczastej encefalopatii bydła (BSE), potocznie znanej jako choroba szalonych krów. W latach 2005-2008 był ambasadorem Japonii w Czechach.

Sprawa, jak pisze Kyodo, budzi w Japonii ogromne zainteresowanie ze względu na dużą liczbę tzw. hikikomori, czyli osób w wieku od 40 do 64 lat, które odcinają się od kontaktów społecznych. Władze szacują, że w Japonii takich ludzi jest nawet 613 tys.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl