Ustalono, kiedy Andrzej Duda poleci do Donalda Trumpa do USA

  

Wstępnie umówiliśmy się z prezydentem Trumpem na przyszły rok na moją wizytę w Stanach Zjednoczonych; szczegóły w tej sprawie będą uzgadniane - powiedział dziś prezydent Andrzej Duda na wspólnej konferencji z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Obaj prezydenci byli pytani, czy padły konkretne gwarancje dotyczące obecności wojsk amerykańskich w Polsce tak długo, jak długo będzie istniało zagrożenie ze strony rosyjskiej.

Nie rozmawialiśmy o gwarancjach, nie mieliśmy w tej chwili o gwarancjach rozmawiać - odpowiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.

Rozmawialiśmy z panem prezydentem przede wszystkim o sytuacji bezpieczeństwa, jaka tutaj jest; rozmawialiśmy w kontekście tego, co dzieje się w naszej części Europy; rozmawialiśmy w kontekście manewrów Zapad-17

- powiedział prezydent Duda.

I z tego punktu widzenia nie ma wątpliwości, że obecność sił amerykańskich i sił Sojuszu Północnoatlantyckiego w Polsce jest z tego punktu widzenia absolutnie uzasadniona. Jeśli do tego dodatkowo dodamy tę sytuację, która jest teraz na Ukrainie, to jest to zupełnie jasne - dodał polski prezydent.

Ale będziemy jeszcze z panem prezydentem na ten temat rozmawiali, wstępnie umówiliśmy się na przyszły rok na spotkanie w Białym Domu, na moją wizytę w Stanach Zjednoczonych, szczegóły co do przyszłego roku będą uzgadniane

- poinformował Duda.

Jak podkreślił, "dla nas jest to rok ważny zarówno tutaj w Polsce, jak i dla Polaków i Polonii w Stanach Zjednoczonych".

Chciałbym, żebyśmy razem z panem prezydentem ten rok podkreślili, bo to jest też kwestia wkładu Polaków w budowę pomyślności Stanów Zjednoczonych na przestrzeni stuleci - zaznaczył Duda.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Węgry chwalą polskie szkolenia

/ PublicDomainPictures

  

Szkolenie medyków sił specjalnych jest mocną stroną Polski – oceniła we wtorek ambasador Węgier w Polsce Orsolya Zsuzsanna Kovács. Polska i Węgry współpracują w ramach PESCO przy tworzeniu Centrum Szkolenia Medycznego Wojsk Specjalnych.

W połowie listopada br. w Brukseli przyjęto propozycję nowego projektu zwiększania zdolności obronnych UE w ramach programu PESCO. Chodzi o utworzenie centrum zapewniającego wsparcie medyczne dla sił specjalnych. Projekt, którego liderem jest Polska, będzie realizowany razem z Węgrami.

Jego głównym założeniem jest utworzenie centrum szkolenia medycznego i doskonalenia, skoncentrowanego na wsparciu medycznym dla operacji specjalnych.

Ambasador Węgier w Polsce Orsolya Zsuzsanna Kovács uczestniczyła we wtorek w organizowanym w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie ćwiczeniu medyków, m.in. z jednostek specjalnych.

"Nasze dzisiejsze obserwacje i wiedzę o tym, jakie są dalsze możliwości współpracy, będziemy przekazywać do Budapesztu do Ministerstwa Obrony Narodowej, stąd też m.in. obecność przedstawiciela attaché wojskowego. (…) Na pewno mocną stroną Polski jest wysoki poziom szkolenia. Dzisiejszy pokaz jest na bardzo wysokim poziomie"

– wskazała ambasador, pytana przez PAP o realizację projektu Centrum Szkolenia Medycznego Wojsk Specjalnych. Oceniła, że to, co obserwowała, "z pewnością przekonuje do dalszej współpracy".

Dyrektor WIM gen. Grzegorz Gielerak podnosił, że Instytut ma szeroki program szkoleń dla jednostek wojsk specjalnych i kontrterrorystycznych.

"Mocnym i unikalnym walorem WIM jest prowadzenie szkoleń przez kadrę medyczną na co dzień stosującą swoją wiedzę w praktyce szpitalnej i niejednokrotnie mającą okazję zweryfikować umiejętności na misjach zagranicznych"

– powiedział.

Pytany o rolę i znaczenie Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego w Łodzi, które wymieniane jest jako baza przyszłego Centrum, generał zaznaczył, że "WIM nie celuje w szkolenie podstawowe".

"Chcemy wykorzystać to, co jest największym atutem szpitala, czyli zaplecze w postaci centrum urazowego i możliwość prowadzenia szkoleń o najwyższym poziomie wiarygodności"

– dodał.

WCKM w Łodzi, w związku z planami utworzenia Centrum, wizytowali w ostatnich tygodniach, m.in. przedstawiciele MON i Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz oficerowie armii węgierskiej.

Specjaliści podnoszą, że medycy sił specjalnych muszą być gotowi na każdą ewentualność, a procedury, które powinni wykonać w oczekiwaniu na ostateczne leczenie poszkodowanych, nieraz wykraczają poza te standardowe. Założeniem prowadzonego szkolenia w WIM był fakt, że współcześnie w teatrze działań zbrojnych ewakuacja medyczna bywa długa i niejednokrotnie ranny, który szybko powinien znaleźć się w szpitalu, musi czekać na pomoc.

Elementem warsztatów było nie tylko monitorowanie i badanie pacjenta, resuscytacja krążeniowo-oddechowa i resuscytacja płynowa z masywną transfuzją, wentylacja i oxygenacja (zwiększanie zawartości tlenu w krwi i tkankach), sedacja (uspokojenie pacjenta) i walka z bólem, ale także ultrasonografia, analizatory badań krytycznych i procedury chirurgiczne. Cześć warsztatowa odbywała się pod okiem instruktorów z Oddziału Medycyny Pola Walki i Symulacji Medycznej, lekarzy specjalistów z klinik Wojskowego Instytutu Medycznego i instruktorów jednostek współpracujących z WIM.

Uczestnicy wtorkowego kursu zmierzyli się z sytuacją, której scenariusz przewidywał, że żołnierze sił specjalnych transportują w konwoju odbitych z rąk bojówkarzy cywili i dochodzi do ostrzału konwoju, wypadku pojazdów, w wyniku czego wielu cywili i żołnierzy zostaje poważnie rannych. Żołnierze wdrażali procedurę Triage i zaczęli pomagać poszkodowanym. Wezwano wsparcie i ewakuację. Medycy działali do czasu pojawienia się Medewac. U dwóch poszkodowanych wdrażana była procedura drenażu chirurgicznego. Jeden – mający poparzone drogi oddechowe – wymagał sedacji (uspokojenia), analgezji (znieczulenia) i zaintubowania. Inny został zdiagnozowany za pomocą USG i wymagał pilnej resuscytacji płynowej i laparotomii (otwarcia jamy brzusznej).

Przybyłe na miejsce zespoły ewakuacyjne przeprowadziły retriage i wdrożyły kolejne procedury lecznicze. Najciężej poszkodowani zostali ewakuowani do szpitala polowego. Tam jeden z poszkodowanych miał pourazowe zatrzymanie krążenia. Wymagający laparotomii VIP był operowany, krew pochodziła z donatora z tzw. walking blood bank. Zabezpieczane były drobne rany u najmniej poszkodowanych. Trwała walka z hipotermią i bólem. Symulacja zakończyła się przekazaniem zoperowanego i ustabilizowanego VIP-a do MEDEWAC, który przetransportował go do dalszego leczenia szpitalnego.

"Współpraca medyków z różnych formacji to wielki kapitał. (…) Oczywiście na poziomie symulacji nie jesteśmy w stanie +podegrać+ aspektu psychicznego. Ale uczymy tu, m.in. jak elastycznie myśleć"

– komentował jeden z instruktorów z WIM Szymon Rokicki.

PESCO (permanent structured cooperation) to stała współpraca strukturalna w dziedzinie wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony. Umożliwia państwom członkowskim UE ściślejszą współpracę w zakresie bezpieczeństwa i obrony, wspólny rozwój potencjału obronnego, inwestowanie w te same projekty lub zwiększenie udziału i gotowości operacyjnej sił zbrojnych.

W PESCO uczestniczy 25 państw: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Niemcy, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry i Włochy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl