Zaledwie przedwczoraj informowaliśmy o tym, że Wojciech Malajkat, aktor sympatyzujący z KOD, skarży się, iż przyjazd Donalda Trumpa zablokuje zorganizowany przez niego festiwal. Napisał nawet list do prezydenta Stanów Zjednoczonych, w którym żąda rekompensaty. Tymczasem okazuje się, że na zorganizowanie festiwalu Malajkat otrzymał z pieniędzy podatników dość pokaźną sumę - 510 tys. zł. 

Jak informowaliśmy wcześniej na łamach Niezalezna.pl,rektor Akademii Teatralnej Wojciech Malajkat napisał list do prezydenta Stanów Zjednoczonych. Z jakiego powodu? 6 lipca Donald Trump wygłosi przemówienie na pl. Krasińskich. W tym też czasie w Akademii Teatralnej trwa Festiwal „ITSelF”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Trump przyjeżdża do Polski. I się zaczęło - list napisał Żakowski, ale przebił go Malajkat

Malajkat zaznaczał, że z powodu zabezpieczeń związanych jego wizytą dostęp do budynku akademii będzie niemożliwy. I chciałby jakiejś rekompensaty. Budynek akademii znalazł się bowiem w miejscu strzeżonym, całkowicie wyłączonym z ruchu, do którego 4 i 5 lipca praktycznie nie będzie wstępu.

Niestety, środki bezpieczeństwa, którymi objęta zostanie wówczas okolica, sprawiają, że jedyną publicznością festiwalu będą mogli zostać agenci Pańskich służb bezpieczeństwa. Gdybyśmy zostali o tym uprzedzeni, przenieślibyśmy festiwal na inny termin, ale Pańska wizyta jest dla nas zaskoczeniem

- napisał jako dyrektor artystyczny festiwalu Malajkat.

Nie oczekujemy zaś niczego więcej niż wzajemności i, być może, drobnej gratyfikacji dla naszych wysiłków kulturalnych. Czy możemy liczyć na Pańskie wsparcie? 

- dodał aktor.

Tymczasem - jak dowiedziała się redakcja "Do rzeczy" - festiwal organizowany przez Malajkata dostał wcześniej... pokaźne granty finansowe od organizacji państwowych i samorządowych. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazało na ten cel ok. 210 tys. zł, a miasto Warszawa - ok. 300 tys. zł. Z kolei finansowana z pieniędzy publicznych Akademia Teatralna przeznaczyła na ten cel ok. 165 tys zł. 

Łącznie na organizację festiwalu, z którego zysk ze sprzedaży biletów oszacowano na ok. 5 tys. zł., Malajkat otrzymał z pieniędzy podatników ok. 665 tys. zł!