Do dość niecodziennych wydarzeń doszło w meczecie przy ul. Wiertniczej w Warszawie. Muzułmanie pokłócili się tam między sobą o prawo własności do budynku. Jedna z grup weszła do środka, wcześniej wyłamując zamki w drzwiach. Druga strona konfliktu wezwała na pomoc policję.

Pierwszy informację o wydarzeniach podał Witold Gadowski. „Bijatyka w meczecie na Wiertniczej w Wawie. Biją się dwie frakcje. Sześć radiowozów policji i >>Solid<<. Szef MZR chciał przejąć meczet” – napisał dziennikarz. MZR to Muzułmański Związek Religijny RP. 

Jak udało nam się dowiedzieć, kłótnia zaczęła się dziś po godz. 9.00. Przedstawiciele jednej ze skłóconych frakcji – spór dotyczy prawa własności do budynku, w którym mieści się meczet – przybyli na miejsce, wyłamali zamki w drzwiach i wtargnęli do środka. Wtedy druga strona wezwała policję.

Informacje potwierdził w rozmowie z portalem Niezalezna.pl oficer prasowy komendanta rejonowego policji Warszawa II. 

Funkcjonariusze przybyli na ulice Wiertniczą, aby pomóc rozwiązać konflikt. Zabezpieczono miejsce zdarzenia oraz uszkodzone zamki. Przyjęliśmy również zawiadomienie o zniszczeniu mienia i naruszeniu miru domowego 

– powiedział nam asp. sztab. Robert Koniuszy.

Meczet przy ul. Wiertniczej nie jest typowym muzułmańskim domem modlitwy, lecz adaptowaną w 1993 roku willą. W jej pomieszczeniach mieszczą się również siedziby islamskich instytucji kulturalnych oraz biura Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej w Warszawie.