Prezydent Trump wybrał na spotkanie z Polakami w Warszawie pl. Krasińskich, przy którym stoi pomnik Powstania Warszawskiego. To symbol, który może przypomnieć światu o heroicznej walce Polaków o wolność – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „Gazety Polskiej”.

W środę do Warszawy przyjeżdża Donald Trump. Od zjazdu w Spale wiadomo, że kluby „GP” chcą brać udział w spotkaniu, które odbędzie się w czwartek 6 lipca. Jak wyglądają sprawy organizacyjne?
Najłatwiej z perspektywy klubów skontaktować się z lokalnymi parlamentarzystami Prawa i Sprawiedliwości, którzy często organizują przejazd do Warszawy. To ważne również dlatego, że w pojazdach będą dostępne wejściówki na pl. Krasińskich. Jeżeli ktoś zdecyduje się na wyjazd indywidualny, oczywiście spotykamy się na pl. Krasińskich. Ważne, abyśmy mieli koszulki klubowe. Zachęcamy również do zabrania ze sobą transparentów Klubów Gazety Polskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Głosy Polonii przesądziły o zwycięstwie Trumpa - "to elektorat, który decyduje kto wygrywa wybory"

Dlaczego trzeba być w Warszawie?
Wszystko wskazuje na to, że będzie to przełomowa wizyta. Prezydent Trump wybrał pl. Krasińskich, na którym stoi pomnik Powstania Warszawskiego. To symbol, który może przypomnieć światu o heroicznej walce Polaków o wolność. Porównałbym tę sytuację do słynnego wystąpienia J.F. Kennedy’ego w Berlinie, który w 1963 r. powiedział: „Jestem berlińczykiem”. To były ważne słowa przeciwko istnieniu muru berlińskiego. Dziś Donald Trump zauważa, że mury w Europie znów mogą się odrodzić. Chodzi o podziały polityczne, ekonomiczne i energetyczne. USA się temu sprzeciwiają i dlatego tak wspierają Polskę poprzez obecność wojskową, energetyczną i polityczną.

Kluby „GP” angażowały się w kampanię Donalda Trumpa. Wszystko wskazuje na to, że głosy Polaków w Pensylwanii sprawiły, iż Republikanie odzyskali ten stan. Czy to wpływa na postrzeganie Polski?
Donald Trump wielokrotnie dziękował Polakom za głosowanie za jego kandydaturą. Wokół klubu „Gazety Polskiej” w Filadelfii, który potrafił zjednoczyć i zmobilizować inne organizacje patriotyczne w tym rejonie, powstał ruch wsparcia Republikanów. Polacy, którzy tradycyjnie głosowali na Demokratów, dzięki pracy tych aktywnych osób zmienili swoje zapatrywania. To był języczek u wagi. Tymczasem w USA powstają kolejne kluby „Gazety Polskiej” w Las Vegas i Los Angeles. Mogą one nadal jednoczyć Polonię i odgrywać jeszcze większą rolę polityczną.