Francuzi obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Dla mieszkańców Paryża powstała specjalna aplikacja, która ostrzega przed miejscami, w których lepiej się nie pojawiać. Tak zwane strefy „no-go” to miejsca, w których mieszkańcy narażeni są na różnego rodzaju przemoc, przestępstwa, czy napaść na tle seksualnym. 

Aplikacja została zaprojektowana tak, żeby nie tylko wskazywać miejsca, których lepiej unikać. Użytkownicy sami mogą zgłaszać niebezpieczne rejony czy przestępstwa, takie jak napady, kradzieże, molestowanie seksualne, czy zaczepki ze strony imigrantów, którzy upodobali sobie ulice wokół stacji metra.

Mieszkanki stolicy Francji wielokrotnie skarżyły się że w pewnych częściach miasta ciągle nękane są przez migrantów. Kobiety we wschodniej dzielnicy Paryża w Chapelle-Pajol twierdzą, że nie sposób opuścić domu bez narażenia na przemoc werbalną ze strony migrantów i dilerów narkotyków. 

Aplikacja niezbędna dla tych, którzy uważają, że „kulturowe ubogacenie” nie jest zgodne z naszą drogą życia

– napisał jeden z internautów.

Biorąc pod uwagę obecną sytuację, lepiej posiadać tę aplikację... niestety

– ocenił inny.

Paryż to pierwsze miasto, dla którego stworzono aplikację ostrzegającą przed miejscami, w których islamskie, ekstremistyczne kasty prowadzą życie według szariatu i są agresywni wobec nie tylko kobiet, ale i mężczyzn. Jak widać, mieszkańcy Paryża uważają, że aplikacja jest świetnym pomysłem. Tylko czy takie środki są w stanie zapewnić bezpieczeństwo Francuzom?