Hiszpania po raz piąty w historii albo Niemcy po raz drugi - jeden z tych zespół wywalczy w dzisiejszy wieczór w Krakowie piłkarskie mistrzostwo Europy do lat 21. Początek finału z udziałem wielu znanych w Europie zawodników o godz. 20:45 na stadionie Cracovii.

Hiszpanie, którzy spisują się znakomicie w odbywającym się w Polsce turnieju, wygrali dotychczas wszystkie cztery mecze. We wtorkowym półfinale pokonali Włochów 3:1. Z kolei Niemcy wyszli z drugiego miejsca w swojej grupie, a w półfinale mieli trudną przeprawę z Anglikami, zwyciężając dopiero po rzutach karnych 4-3 (wcześniej był remis 2:2).

"Spotkają się dwie najlepsze drużyny, które prezentują najlepszy futbol i są poza zasięgiem innych. Jestem pod wrażeniem postawy Hiszpanów, a Niemcy - tak myślę - są jedynym zespołem, który może się im przeciwstawić"

- powiedział ambasador turnieju Marek Koźmiński, wiceprezes PZPN, wicemistrz olimpijski z Barcelony (1992).

W obu zespołach jest sporo znanych nazwisk, zwłaszcza w ekipie Hiszpanii. To m.in. Marco Asensio z Realu Madryt, Saul Niguez z Atletico Madryt, Hector Bellerin z Arsenalu Londyn, Gerard Deulofeu z AC Milan czy Denis Suarez z Barcelony. Z kolei w niemieckiej młodzieżówce - m.in. Serge Gnabry (ostatnio Werder Brema, od nowego sezonu Bayern Monachium), Max Meyer z Schalke 04 Gelsenkirchen i Davie Selke z RB Lipsk.

Najwięcej pochwał w turnieju zbiera Saul. Piłkarz Atletico zdobył już pięć bramek (w tym trzy w półfinale z Włochami). I to zaledwie w trzech meczach, nie wystąpił bowiem w ostatnim grupowym spotkaniu z Serbią, gdy trener Hiszpanów dał szansę zmiennikom.


"Zmierzą się dwa zespoły, które lubią dominować i atakować. Dlatego finał będzie emocjonujący. Szanujemy naszych wcześniejszych rywali - Portugalię i Włochy, ale z Niemcami będziemy musieli wysilić się jeszcze bardziej niż w tamtych meczach"

- zaznaczył trener Hiszpanów Albert Celades.

Z kolei szkoleniowiec Niemców Stefan Kuntz cieszy się, że jego zespół może rywalizować z najlepszymi - Włochami, Anglią, a teraz z Hiszpanią.