Adamowicz jesienią stanie przed komisją

  

Komisja śledcza ws. Amber Gold przesłucha prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jak poinformowała przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann jego przesłuchanie najprawdopodobniej odbędzie się jesienią.

- Wezwanie pana Adamowicza na świadka zostało przegłosowane przez komisję już dawno, gdy głosowaliśmy świadków związanych z OLT Express. Z tego co pamiętam jego osoba została przegłosowana jednomyślnie - powiedziała PAP szefowa komisji śledczej.

Wassermann zaznaczyła jednocześnie, że wezwanie Adamowicza na świadka ma związek nie z przesłuchaniem b. szefa spółki, a z wcześniej zebranym materiałem. Podczas środowego przesłuchania Wassermann pytała Marcina P. m.in. czy w zakresie swojej działalności i bieżącego funkcjonowania jego firma kontaktowała się z politykami na Pomorzu.

- Nie zostawałem na Pomorzu w kontakcie z żadnymi politykami. Politycy sami szukali ze mną kontaktu, ja raczej próbowałem się zawsze od polityków odcinać - odpowiedział Marcin P. Dopytywany, którzy politycy szukali z nim kontaktu odparł: - Na pewno prezydent miasta Gdańska poprzez port lotniczy w Gdańsku.

- Chęć znalezienia kontaktu ze strony polityków różnych opcji zawsze był, chyba najczęstszy był jednak z członkami Prezydium Miasta Gdańska z tego względu, że spółka miała siedzibę na terenie Gdańska - dodał Marcin P.

Ponadto P. zeznał, że wśród osób, które lokowały pieniądze w Amber Gold znajdowały się nazwiska ok. trzydziestu polityków. Świadek zapamiętał nazwisko Adamowicz i Kopacz.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hołd polskim żołnierzom oddany w Londynie

/ @ipngov.pl

  

W londyńskim kościele św. Andrzeja Boboli prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek odsłonił w niedzielę tablicę poświęconą pamięci żołnierzy 2. Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. To element obchodów 76. rocznicy jego utworzenia.

W rozmowie z PAP Szarek tłumaczył, że udział w obchodach jest formą spłacania długu wobec polskich żołnierzy, z których wielu wraz ze swoimi rodzinami osiedliło się po wojnie w Wielkiej Brytanii.

"To była decyzja na całe życie i oni przez lata nie mieli kontaktu z nami w kraju. Dzisiaj samolot z Londynu do Warszawy leci dwie godziny, ale czuję, że mamy zobowiązania wobec tych ludzi i nie możemy się zamknąć w egoizmie teraźniejszości" - podkreślił.

Szef IPN zaznaczył też, że umiejscowienie tablicy - ufundowanej przez Instytut - w kościele św. Andrzeja Boboli jest uzupełnieniem historii zapisanej na ścianach świątyni.

"To niesamowity kościół, sanktuarium, gdzie na tablicach odbita jest cała historia Polski i polskiego Londynu, która była tworzona na polach bitew. Teraz gromadzi się w nim już także najmłodsza emigracja, niepolityczna, a w ten sposób może też się nauczyć tej historii" - zaznaczył.

"To są rzeczy naturalne, ale bez wiedzy o przeszłości nie wiemy, kim jesteśmy. Brytyjczycy mają ten komfort, że od wieków mają swoje niepodległe państwo, a umiejscowienie na wyspie było gwarancją bezpieczeństwa; my mamy inne podejście wobec naszej przeszłości, bo ona nas tak dużo kosztowała"

- dodał Szarek. Wyraził też nadzieję, że nie tylko Polacy zdecydują się na zapoznanie się z historią 2. Korpusu, bo - jak podkreślił - "to element wspólnej historii".

Jednocześnie w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym (POSK) otwarto wystawę przedstawiającą humorystyczne szkice na temat historii Korpusu narysowane przez żołnierza 3. Dywizji Strzelców Karpackich i weterana kampanii włoskiej, w tym bitwy pod Monte Cassino, Mieczysława Kuczyńskiego.

Większość prac powstała w latach 1945-46, a autorka wystawy Joanna Dardzińska podkreśliła w swoim wstępie do okolicznościowej publikacji, że rysunki pozwalały Kuczyńskiemu "w pewnym stopniu otrząsnąć się z traumatycznych przeżyć wojennych" i oddać hołd dowódcom, ochotniczkom, kolegom i towarzyszom broni 2. Korpusu Polskiego.

76 lat temu, 21 lipca 1943 r., rozkazem naczelnego wodza gen. Władysława Sikorskiego z jednostek Armii Polskiej na Wschodzie utworzony został 2. Korpus Polski, którego dowództwo objął gen. Anders. Włączony w skład Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie jako związek taktyczny w składzie brytyjskiej 8. Armii uczestniczył w kampanii włoskiej.

Trzon sił przyszłego Korpusu stanowili obywatele polscy uwolnieni z sowieckich więzień po podpisaniu 30 lipca 1941 r. układu Sikorski-Majski i przywróceniu zerwanych po 17 września 1939 r. stosunków dyplomatycznych między Polską a ZSRR. Dzięki temu stało się również możliwe tworzenie na terenie Związku Radzieckiego Polskich Sił Zbrojnych.

Najbardziej spektakularnym sukcesem 2. Korpusu Polskiego w kampanii włoskiej było zdobycie 18 maja twierdzy Monte Cassino, broniącej dostępu do centralnej części Półwyspu Apenińskiego. Po niezwykle zaciętych walkach 2. Korpus Polski zajął wzgórze Monte Cassino wraz ze znajdującym się na nim klasztorem. W bitwie zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl