Flagi z sierpem i młotem, transparenty z wizerunkiem Włodzimierza Lenina, a na pierwszym planie Zbigniew Podraza, prezydent miasta, składający kwiaty pod pomnikiem poświęconym Bohaterom Czerwonych Sztandarów – tak wyglądały tegoroczne obchody komunistycznego Święta Pracy w Dąbrowie Górniczej. Lokalne środowiska prawicowe poinformowały prokuraturę o skandalicznym charakterze uroczystości.

Komunistyczna Partia Polski znana jest m.in. z propagowania lewacko-marksistowskich ideologii, a także szkalowania Żołnierzy Niezłomnych. Jednak buta i arogancja, jaką zaprezentowali jej członkowie 1 maja br., może szokować.

W centrum Dąbrowy Górniczej zorganizowali obchody Święta Pracy, na których ochoczo prezentowali banery m.in. z sierpem i młotem, a także podobiznami Włodzimierza Lenina. Co więcej, na uroczystościach pojawił się Zbigniew Podraza, prezydent miasta, który złożył kwiaty pod pomnikiem poświęconym Bohaterom Czerwonych Sztandarów.

– Zachowanie władz miasta jest skandaliczne. Pan Podraza widział, że na flagach i banerach znajdują się symbole, których propagowanie w Polsce jest zabronione, a mimo to nie zareagował. Jakby tego było mało, w swoim przemówieniu podziękował środowiskom lewicowym za zorganizowanie tych uroczystości – powiedział „Codziennej” Aleksander Wencel, szef śląskiej Młodej Prawicy, która poinformowała prokuraturę o skandalicznych zajściach.


Z informacji, jakie uzyskaliśmy w Prokuraturze Rejonowej Katowice-Północ, 16 czerwca zostało wszczęte śledztwo w tej sprawie.

– Chodzi o publiczne propagowanie totalitarnego ustroju państwa komunistycznego. Postępowanie jest na początkowym etapie – powiedziała nam prokurator rejonowa Jolanta Tałaj.




Z kolei przedstawiciele klubu „Gazety Polskiej” z Dąbrowy Górniczej wystosowali apel do polityków o delegalizację KPP. O komentarz do całej sytuacji chcieliśmy poprosić prezydenta Podrazę, jednak nie udało się go zastać w biurze. Otrzymaliśmy natomiast oświadczenie Bartosza Matylewicza, rzecznika Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej:

„Prezydent brał udział w obchodach Święta Pracy jako gość, a będąc gościem, trudno brać odpowiedzialność za pozostałych uczestników, zwłaszcza kiedy jest to otwarte zgromadzenie publiczne odbywające się w samym centrum miasta. Jeśli ktoś twierdzi, że podczas trwania zgromadzenia prezydent miasta propagował jakikolwiek ustrój totalitarny, powinien o swoich podejrzeniach poinformować odpowiednie organy państwa, które w tym celu zostały powołane” – czytamy w wiadomości.