Marcin P. mówił o wchodzeniu linii lotniczych OLT do portów lotniczych w Polsce. W tym kontekście wspomniał o lotnisku w Łodzi, gdzie miała być jakaś "sytuacja" z Markiem Belką. P. nie zdradził jednak dokładnie, o co mu chodziło. Warto więc przypomnieć, że Marek Belka mówił o lotnisku w Łodzi i Amber Gold na słynnej taśmie w restauracji "Sowa i przyjaciele".

Jaką wiedzę na temat OLT i Amber Gold miał Marek Belka, ówczesny szef NBP? P. nie zdradził dokładnie, o co chodziło. Ale warto sięgnąć do słynnych taśm, na których nagrano Belkę, szefa jego gabinetu Sławomira Cytryckiego i ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza.

Oto najważniejszy fragment:

Belka: Kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda i powiedziałem mu, że sprawa Amber Gold jest dość poważna, że jest to piramida finansowa. Poważniejsza dlatego, że oni są właścicielami tego szybko rozwijającego się OLT Ekspress, że będzie jakaś awantura z tym OLT Ekspressem, ale przeszło na tematy związane... ja nie wiem... czy on myślał sobie, że ja wiem?

Sławomir Cytrycki, szef gabinetu NBP: Nie skąd, on nie wiedział o tym...

Belka: To bardzo prawdopodobne. Natomiast wiesz, tu jest inna gra, np. moje lotnisko im. Reymonta, czyli w Łodzi, malutkie lotnisko, ch… wie komu potrzebne, ale jest. Ale jeszcze nie aż tak bardzo niepotrzebne jak lotnisko w Gdyni. Otóż to lotnisko, to lotnisko w Łodzi wisiało na tym OLT.

Bartłomiej Sienkiewicz, szef MSW: No tak, tak jak wisi na Wizz Air, Ryanair, wisi przecież... Dlatego my ich dotujemy pod stołem, żeby w ogóle był jakiś ruch lotniczy.