Na to przesłuchanie opinia publiczna czekała, odkąd sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold rozpoczęła swoją pracę. Posłowie przepytają dziś Marcina P., właściciela wspomnianej piramidy finansowej. – Jesteśmy świadomi tego, że może on odmówić składania zeznań. I to jest jego prawo – mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji (PiS).

Marcin P., który, kierując spółką Amber Gold, wyłudził od swoich klientów 851 mln zł, będzie zeznawał w niecodziennych okolicznościach. Przesłuchanie sejmowej komisji śledczej badającej aferę Amber Gold odbędzie się bowiem w Sądzie Okręgowym w Warszawie. To dlatego, że Marcin P. przebywa w areszcie. – Nie wiadomo jednak, czy będzie chciał zeznawać. Może odmówić odpowiedzi na pytania posłów. Mam jednak nadzieję, że będzie chciał z nami współpracować – mówi w rozmowie z „Codzienną” Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji i posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Tymczasem nie milkną echa przesłuchania Michała Tuska, który pracował w liniach lotniczych OLT Express. Niedawno jego pełnomocnik Roman Giertych zarzucił Małgorzacie Wassermann, jakoby ta skłamała podczas posiedzenia komisji. Chodzi o pytanie zadane przez przewodniczącą, które dotyczyło wywiadu Michała Tuska dla tygodnika „Wprost”. – Czy to jest autoryzowany tekst w wywiadzie z redaktorami Sylwestrem Latkowskim i Michałem Majewskim, w którym pan mówi, że „tata obiecał, że nie będzie z tego komisji śledczej”? – dociekała Wassermann. Michał Tusk wówczas zaprzeczył. O czym innym jednak świadczą stenogramy rozmów, które ujawniła redakcja „Wiadomości”. 

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".