Po Michale Tusku czas na przesłuchanie Marcina P., twórcy Amber Gold

Klaudia Dadura

Dziennikarka „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”.

Kontakt z autorem

  

Na to przesłuchanie opinia publiczna czekała, odkąd sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold rozpoczęła swoją pracę. Posłowie przepytają dziś Marcina P., właściciela wspomnianej piramidy finansowej. – Jesteśmy świadomi tego, że może on odmówić składania zeznań. I to jest jego prawo – mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji (PiS).

Marcin P., który, kierując spółką Amber Gold, wyłudził od swoich klientów 851 mln zł, będzie zeznawał w niecodziennych okolicznościach. Przesłuchanie sejmowej komisji śledczej badającej aferę Amber Gold odbędzie się bowiem w Sądzie Okręgowym w Warszawie. To dlatego, że Marcin P. przebywa w areszcie. – Nie wiadomo jednak, czy będzie chciał zeznawać. Może odmówić odpowiedzi na pytania posłów. Mam jednak nadzieję, że będzie chciał z nami współpracować – mówi w rozmowie z „Codzienną” Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji i posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Tymczasem nie milkną echa przesłuchania Michała Tuska, który pracował w liniach lotniczych OLT Express. Niedawno jego pełnomocnik Roman Giertych zarzucił Małgorzacie Wassermann, jakoby ta skłamała podczas posiedzenia komisji. Chodzi o pytanie zadane przez przewodniczącą, które dotyczyło wywiadu Michała Tuska dla tygodnika „Wprost”. – Czy to jest autoryzowany tekst w wywiadzie z redaktorami Sylwestrem Latkowskim i Michałem Majewskim, w którym pan mówi, że „tata obiecał, że nie będzie z tego komisji śledczej”? – dociekała Wassermann. Michał Tusk wówczas zaprzeczył. O czym innym jednak świadczą stenogramy rozmów, które ujawniła redakcja „Wiadomości”. 

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Arogancka odpowiedź Rosji na orzeczenie trybunału. Zamierzają zignorować ultimatum

/ Ministry of Defense of Ukraine; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en

  

Międzynarodowy Trybunał Prawa Morza wydał dziś niekorzystne dla Rosji orzeczenie. Na odpowiedź tego kraju nie trzeba było długo czekać. "Procedury rozstrzygania sporów przewidziane w konwencji ONZ o prawie morza nie mają zastosowania do incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej" - oceniło rosyjskie MSZ.

W wydanym dziś orzeczeniu ITLOS zobowiązał Rosję do natychmiastowego uwolnienia 24 ukraińskich marynarzy przetrzymywanych od pół roku w niewoli. Rosja zbojkotowała postępowanie przed Trybunałem z siedzibą w Hamburgu.

[polecam:https://niezalezna.pl/273030-ultimatum-dla-rosji-niezwlocznie-uwolnic-ukrainskich-marynarzy-ma-tez-oddac-zajete-okrety]

Pod koniec listopada 2018 roku na Morzu Czarnym doszło do ostrzelania przez Rosję trzech okrętów marynarki wojennej Ukrainy. Do ataku doszło, gdy Ukraińcy próbowali przepłynąć z Morza Czarnego na Morze Azowskie przez łączącą je i kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską. Trzy ukraińskie jednostki zostały przejęte, a 24 członków ich załóg - aresztowanych.

W komunikacie zamieszczonym na stronie rosyjskiego MSZ napisano m.in.:

Jak już wielokrotnie wskazywała strona rosyjska, oświadczenia złożone zarówno przez Rosję, jak i przez Ukrainę przy podpisywaniu i ratyfikacji konwencji ONZ o prawie morza w 1982 r. wykluczają możliwość zastosowania przewidzianych w tej konwencji procedur rozstrzygania sporów w odniesieniu do incydentu z 25 listopada w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej.

Rosyjskie MSW zapowiada, że w toku przyszłego postępowania arbitrażowego strona rosyjska zamierza konsekwentnie bronić swego stanowiska, w tym wskazywać, że arbitraż nie ma jurysdykcji do rozpatrywania tej sytuacji.

Według rosyjskiego resortu można było nie dopuścić do powstania tej sytuacji pod warunkiem przestrzegania wymogów rosyjskiego prawa, dotyczących żeglugi w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Wezwano stronę ukraińską, by odtąd prawa tego przestrzegała.

Ukraina uznała incydent w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej za akt agresji. Władze Rosji zarzucają marynarzom ukraińskim nielegalne przekroczenie granicy państwowej. Zgodnie z umowami dwustronnymi Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska to wewnętrzne terytoria obu państw i oba państwa mają na nich swobodę żeglugi.

Sędzia i zarazem prezes ITLOS Jin-Hyun Paik w ogłoszonej decyzji oprócz uwolnienia marynarzy nakazał Rosji zwrot zatrzymanych okrętów. Ponadto obie strony mają zrezygnować z działań, które mogłyby jeszcze bardziej zaostrzyć i tak napiętą sytuację w rejonie Morza Czarnego i Azowskiego. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl