Czeka nas dwudniowa fala upałów, która zakończy się nawałnicą. Temperatura może nawet przekroczyć 35 stopni.

W połowie przyszłego tygodnia, upał  wystąpi na terenie całego kraju. W środę, w południowej części Polski, na zachodzie oraz w centrum słupki rtęci wskażą 30-32 stopnie.

Najcieplej będzie jednak w czwartek. To właśnie wtedy ma nadejść chłodny front atmosferyczny. Jak tłumaczą meteorolodzy, przed frontem temperatury są zwykle bardzo wysokie.

Na dodatek w południowej części Polski pojawi się wiatr halny, co także wpłynie na wzrost temperatur. W związku z tym, że na wysokości 850 hPa temperatura będzie wyższa nawet niż 15 stopni, to upał będzie się rozciągał od Bałtyku po Tatry.



Jest bardzo prawdopodobne, że temperatura przekroczy 35 stopni a lokalnie może nawet osiągnąć 37 stopni! Najcieplej ma być na Lubelszczyźnie i wschodnim Mazowszu.
Tak wysokie temperatury stają się niebezpieczne dla naszego życia i zdrowia. Lekarze zalecają, aby wtedy osoby starsze i dzieci nie wychodziły z domu. Powinniśmy pamiętać o ochronie głowy i pić nawet 3 litry wody dziennie.


Możliwe, że temperatura będzie na tyle wysoka, że zbliży się do dotychczasowego rekordu ciepła, który byl 17 lat temu w Kole, w Wielkopolsce. Wtedy słupki rtęci wskazywały na 36,9 stopni.