W Polsce trudno już chyba o lepszą reklamę dla produktu niż nawoływanie do jego bojkotu przez lewicowe środowiska. Tym razem niewątpliwie na hejcie lewicy skorzysta polska woda mineralna Cisowianka, którą partia Razem oskarżyła o… wspieranie organizacji pro-laif. „Pamiętajcie że podczas upałów trzeba dużo pić. I niech to będzie koniecznie Cisowianka” - nawołują użytkownicy Twittera.

„Paweł Witaszek jest wiceprezesem spółki Nałęczów Zdrój, producenta wody mineralnej Cisowianka. Jest także prezesem Fundacji Rodziny Witaszków. Fundacja ta wspierała finansowo działalność znanej antyaborcyjnej organizacji. Jej działacze często prezentują przed szpitalami i przy ruchliwych ulicach w centrach miast kłamliwe, drastyczne plakaty. Chcesz, by kobiety miały prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji? Nie kupuj Cisowianki! Podaj dalej i powiadom swoich znajomych!” - obrazek z takim tekstem pojawił się dziś profilu partii Razem na Twitterze.

Chyba jednak takiej reakcji w sieci na swój apel to lewicowe ugrupowanie polityczne się nie spodziewało, bowiem media społecznościowe zostały dosłownie zasypane komentarzami... zachęcającymi do kupowania Cisowianki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Apele lewicy o bojkot różnych „prawicowych” towarów nigdy nie działają w Polsce po myśli ich pomysłodawców. Tak było również w przypadku wspólnej akcji firmy odzieżowej Red is Bad i producenta wody mineralnej Staropolanka. W Dniu Flagi Rzeczypospolitej wprowadziły one limitowaną edycję wody z etykietą inspirowaną biało-czerwonymi barwami. W efekcie o polskiej wodzie stało się głośno nawet za granicą.